KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Kacper Grabowski: Liczę na systematyczną grę

Kacper Grabowski: Liczę na systematyczną grę
Czerwiec 15
11:13 2017

Jednym z pierwszych transferów, które w przerwie między sezonami przeprowadzili działacze KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. jest zatrudnienie w Ostrowcu Św. 19-letniego skrzydłowego Unii Lublin Kacpra Grabowskiego. Młody szczypiornista liczy, że dzięki treningom u trenera Mariusza Jurasika rozwinie  skrzydła swojej kariery i poprzez systematyczne występy na I-ligowych szybko wypromuje się do wielkiego grania.

Do Ostrowca Św. przenosisz się z Unii Lublin…
– Unia Lublin, to tak naprawdę mój drugi klub. Przygodę z piłką ręczna rozpoczynałem w lubelskiej Skarpie. Gdy rozpoczynałem naukę w liceum przeniosłem się do wspomnianej Unii i tam kontynuowałem grę do dzisiaj. Już w pierwszym roku wywalczyłem z tym klubem czwarte miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych. W kolejnych latach w rozgrywkach juniorskich również dochodziliśmy wysoko.

Oprócz oferty z Ostrowca Św. miałeś też inne propozycje. Co zdecydowało, że wybrałeś KSZO?
– To prawda, była też propozycja z innego I-ligowego klubu. KSZO to uznana marka na sportowej mapie Polski. Niebagatelne znaczenie miała też osoba trenera Mariusza Jurasika. Możliwość rozwijania swoich umiejętności pod skrzydłami niekwestionowanej legendy polskiego szczypiorniaka to był atut, który ciężko było przebić innym klubom. Cieszę się też, że z Ostrowca Św. będę miał blisko do rodzinnego Lublina.

Z jakimi nadziejami przechodzisz do Ostrowca Św.?
– Liczę na systematyczną grę na boiskach I ligi, czym będę mógł wypromować swoją osobę i kto wie, być może za kilka lat zagrać o jeszcze większe cele w wyższej lidze.

Jak trafiłeś do Ostrowca Św.?
– Działaczom KSZO polecił mnie mój menadżer, pan Robert Nowak z agencji GoldHandball. Co ciekawe, wypatrzył mnie już kilka lat temu, kiedy mój zespół mierzył się z drużyną Vive Tauron Kielce. W tym roku skontaktował się z trenerem Rafałem Włoskiem i zaprosił mnie na testy do Ostrowca Św. Szybko znaleźliśmy wspólny język, co zaowocowało najpierw podpisaniem umowy menadżerskiej, na mocy której będzie reprezentował moje interesy, a niewiele później znalezieniem dla mnie klubu.

Komentarze

Related Articles