KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Zwycięski debiut Mariusza Jurasika w derbach województwa!

Zwycięski debiut Mariusza Jurasika w derbach województwa!
Marzec 25
20:56 2017

Po emocjonującym spotkaniu piłkarze ręczni KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. pokonali w derbach województwa Świętokrzyskiego KSSPR Końskie 26:23. Był to I-ligowy debiut trenerski na ławce KSZO Mariusza Jurasika, który od środy wspólnie z Tomaszem Radowieckim prowadzi ostrowieckich Wojowników. Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak tak udanego startu w nowej pracy dla byłego wybitnego reprezentanta Polski, bo po 30 minutach pomarańczowo – czarni przegrywali z rywalem „zza miedzy” różnicą pięciu trafień. W 47 minucie ostrowczanie w końcu dogonili zespół gości i objęli prowadzenie, którego nie oddali już do końcowej syreny meczu.

KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. – KSSPR Końskie 26:23 (10:15)

KSZO: Piątkowski, Szewczyk, Kieloch – Goliszewski 7, Czuwara 5, Antolak 5, Afanasjev 3, Król 2, Kożeniewski 1, Jeżyna 1, Kieloch 1, Kwiatkowski 1, Rutkowski, Piwnik.

Przebieg meczu: I połowa – 0:1, 1:1, 1:2, 2:2, 2:3, 3:3, 4:3, 4:4, 4:5, 4:6, 4:7, 5:7, 5:8, 6:8, 6:9, 7:9, 8:9, 8:10, 8:11, 8:12, 8:13, 8:14, 9:14, 9:15, 10:15. II połowa – 11:15, 12:15, 13:15, 14:15, 14:16, 15:16, 15:17, 16:17, 17:17, 18:17, 19:17, 20:17, 20:18, 21:18, 22:18, 22:19, 22:20, 23:20, 23:21, 24:21, 25:21, 25:22, 26:22, 26:23.

Rzuty karne: KSZO 2/4, KSSPR 1/4.

Kary: KSZO 4min, KSSPR 6min.

Po meczu powiedzieli:

Michał Przybylski (trener KSSPR): To były w naszym wykonaniu dwie odmienne połowy. Pierwszą zagraliśmy bardzo dobrze, odważnie zarówno w obronie, jak i ataku. W drugiej połowie o ile w obronie nie było aż tak źle, to nic nam nie wychodziło w ataku. Nie wychodziło, bo nagle wkradła się w głowy moich zawodników bojaźń. Nie wiem dlaczego baliśmy się atakować. Udane pierwsze 30 minut powinno przecież nieść moją drużynę do przodu. Kilka nieudanych rzutów i nagle powiązało im kolana. Zawodziła zwłaszcza pozycja rozgrywającego. Zarówno Rafał Jamioł, jak i Piotrek Rutkowski, którym w pierwszej połowie wszystko wychodziło, to w drugiej połowie już praktycznie nic. Tutaj szukałbym największego powodu tej porażki. Mam młody zespół, który w takich sytuacjach ma jeszcze prawo nie mieć odpornej psychiki, by wyciągać wnioski z tych nieudanych zagrań i grać w kolejnych minutach lepiej.

Daniel Szot (KSSPR): Faktycznie gra lepiej nam się kleiła w pierwszej połowie, zarówno w obronie, jak i ataku. Wyprowadziliśmy kilka kontr, z którym zrobił się dobry wynik. Po zmianie stron już to tak nie funkcjonowało, nie wychodził szybki atak, nie przygotowywaliśmy też sobie już tak czystych pozycji.

Mariusz Jurasik (trener KSZO): Każdy trener musi mieć jakiś sposób na drużynę przeciwną. Jeśli się wygrywa mecz, to zawsze można powiedzieć – tak, udało mi się. Te zespoły doskonale się znają, bo grają ze sobą od dawna. Ja w trzy dni nie mogłem za dużo tutaj zmienić. Zrobiłem jakieś dwie, trzy inne zagrywki. One raz wychodziły, raz nie, bo wiadomo, że mieliśmy za mało czasu, by zgrać to pod kątem timingu. Najważniejsze są dwa punkty. Jak tu przychodziłem, to wiedziałem, że nie chodziło o grę tych chłopaków, tu wszystko rozbijało się o głowę. Kilka razy w tej rundzie KSZO przegrał pechowo, gdzieś właśnie głowami, w końcówce meczu. Cieszę się z wygranej, aczkolwiek ani ja, ani mam nadzieję drużyna, nie popadamy w jakąś hurra euforię, bo jednak jaskółka wiosny nie czyni i my musimy się ostro zabrać do pracy. Najważniejszy dla nas jest teraz następny mecz i to mecz z przeciwnikiem, który sąsiaduje z nami w tabeli. Jeśli wygramy w Białej Podlaskiej to na pewno mocno zbliżymy się do celu, jakim jest utrzymanie w lidze. Mamy tylko tydzień i musimy się szybko zregenerować i szybko przygotować na zespół z Białej Podlaskiej. Później będziemy mieć trochę więcej czasu, bo do meczu z Kaliszem mamy praktycznie trzy tygodnie i wtedy będzie już można zrobić coś więcej i przygotować się na zespół, który gdzieś aspiruje w tej chwili do tego, by pukać do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dla nas najważniejszy jest w tej chwili każdy kolejny mecz. Chcemy zbierać punk za punkcikiem i mam nadzieję, że w maju będziemy się cieszyć, że pozostajemy w I lidze.

Daniel Goliszewski (KSZO): Wyszliśmy na ten meczu bardzo umotywowani, może nawet za bardzo i to chyba powodowało, że popełnialiśmy głupie błędy. Końskie pociągnęły z tego kontrataki i do przerwy odjechali nam na pięć goli. W szatni trenerzy powiedzieli nam, byśmy ochłonęli i na spokojnie sobie wszystko w głowach poukładali. W drugiej połowie w końcu zaczęliśmy realizować, to co nam nakreślili trenerzy. Długo, konsekwentnie i przede wszystkim starając się nie robić tych głupich błędów, które nam się zdarzały i w pierwszej połowie tego meczu, i w kilku poprzednich spotkaniach. Jakoś to poleciało. Bardzo dobrze Wojtek Czuwara pobiegał w drugie tempo. Mecz wygraliśmy chyba jednak przede wszystkim obroną. Mariusz Jurasik doradził nam jak się zachować w wielu sytuacjach i to myślę poskutkowało.

Ostrowieccy piłkarze ręczni z powodzeniem uczestniczą w rozgrywkach I ligi. Udział w meczach możliwy jest między innymi dzięki współpracy z Gminą Ostrowiec Świętokrzyski. Uzyskiwanie dobrych wyników z pewnością sprzyja doskonała baza sportowa, udostępniana przez gminę na potrzeby treningów i organizowanych meczów. Występy zawodników sekcji piłki ręcznej KSZO są doskonałą wizytówką Ostrowca Świętokrzyskiego jako miasta sportu i rekreacji.

Komentarze

Related Articles