KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Szczypiorniści przerwali złą serię

Szczypiorniści przerwali złą serię
Marzec 11
19:07 2017

Piłkarze ręczni KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. zremisowali we własnej hali z Siódemką Legnica w ramach 19. kolejki I ligi grupy B.

KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. – Siódemka Legnica 24:24 (15:9)

KSZO: Piątkowski, Szewczyk – Kieloch 6, Król 5, Afanasjev 4, Jeżyna 3, Kwiatkowski 3, Goliszewski 2, Rutkowski 1, Kożeniewski, Czuwara.

Przebieg meczu: I połowa – 1:0, 2:0, 3:0, 3:1, 4:1, 5:1, 6:1, 7:1, 7:2, 7:3, 8:3, 8:4, 9:4, 10:4, 10:5, 10:6, 10:7, 11:7, 11:8, 12:8, 13:8, 14:8, 14:9, 15:9. II połowa – 15:10, 15:11, 16:11, 16:12, 16:13, 17:13, 17:14, 18:14, 18:15, 19:15, 19:16, 20:16, 20:17, 20:18, 20:19, 21:19, 21:20, 22:20, 22:21, 23:21, 23:22, 23:23, 23:24, 24:24.

Rzuty karne: KSZO 2/3, Siódemka 4/7.

Kary: KSZO 6mim, Siódemka 6min.

Po meczu powiedzieli:

Zygmunt Woźniczka (trener Siódemki Miedzi): Gratuluję trenerowi KSZO, którego zawodnicy w I połowie zupełnie nas zaskoczyli. Co prawda na początku meczu to my powinniśmy prowadzić, bo mieliśmy rzut karny i stuprocentową sytuację, ale ostrowczanie grali szybko, wyprowadzali akcję za akcją, a my nie mogliśmy sobie zupełnie z nimi poradzić. W II połowie moi zawodnicy wykorzystali spore doświadczenie i krok po kroku udało im się odrobić starty. Jeśli ktoś w przerwie powiedziałbym mi, że padnie remis, to taki wynik brałbym w ciemno, a tak mamy niedosyt, bo w samej końcówce nie rzuciliśmy dwóch karnych, a przy ostatnim rzucie zabrakło centymetrów, by piłka wpadła do siatki. Myślę, że jeśli KSZO będzie tak grał dalej, to utrzyma się w I lidze. Życzę wam tego, bo warto to uczynić mając taką halę. Wasz zespół jest bliski mojemu sercu, gdyż mama urodziła się w Bałtowie. Cieszę się także z tego, że z prowadzeniem zawodów poradziły sobie obie panie sędziny. Popełniły w meczu tylko dwa błędy.

Tomasz Radowiecki (trener KSZO): I połowa w naszym wykonaniu była koncertowa, aż ręce same składały się do oklasków. Byliśmy dobrze przygotowani do meczu z Siódemką ciężko pracując na treningach. Drużyna z Legnicy niczym nas nie zaskoczyła. Dziękuję chłopakom za walkę, bo zostawili serce na boisku. Szkoda, że w II połowie graliśmy tak, jakbyśmy zostali w szatni, choć nie złamaliśmy i zdobyliśmy pierwsze punkty w tej rundzie. Szkoda, że na początku meczu wypadł z gry kontuzjowany Witek Kożeniewski, bo to pokrzyżowało nasze założenia taktyczne. Cóż, każdy ma swoje problemy, a piłka ręczna jest tak fajnym sportem, że trzyma w napięciu niemalże do ostatniej sekundy tak, jak w meczu z Siódemką, która dogoniła wynik doświadczeniem. Nasza drużyna ma potencjał. Wierzę w to, że jeszcze napsujemy rywalom krwi. Do Piekar Śląskich jedziemy po dwa punkty! Dziękuję kibicom, że są z nami w tych trudnych chwilach.

Paweł Piwko (Siódemka Miedź): Po dominacji KSZO w I połowie, na drugą część meczu wychodziliśmy z obawą, czy rywale powiększą przewagę, czy też uda nam się nawiązać walkę. Doświadczeniem, spokojem, zimną głową odrabialiśmy straty bramką za bramką. Remis, z którego chyba mogą się cieszyć oba zespoły, jest sprawiedliwym wynikiem, choć nam do zwycięstwa zabrakło mniej, niż KSZO.

Kamil Kieloch (KSZO): Mecz miał dwie zgoła odmienne odsłony. W pierwszej połowie graliśmy tak, jak chcielibyśmy grać zawsze. Niestety, w drugiej połowie chyba zbyt szybko uwierzyliśmy w wygraną, a tymczasem Siódemka zagrała mocno w obronie i ciężko było nam znaleźć miejsce do rzutu. To lekcja dla nas, tym bardziej, że do końca sezonu pozostało jeszcze sporo meczów. Musimy się cieszyć, że ostatecznie zdobyliśmy ten punkt. To prognostyk, że możemy ich zdobywać jeszcze więcej.

Komentarze

Related Articles