KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Wicelider pokonany! KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. obronił I ligę!

Wicelider pokonany! KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. obronił I ligę!
Kwiecień 28
21:46 2016

Piłkarze ręczni KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. pokonali przed własną publicznością wicelidera – Olimpią Medex Piekary Śląskie 29:23 i na dwie kolejki przed końcem sezonu zapewnili sobie I-ligowy byt na kolejny sezon!

Początek meczu zapowiadał, że gospodarze będą mieli naprawdę ciężką przeprawę w starciu z wiceliderem. Olimpia objęła w Ostrowcu Św. prowadzenie 3:1 i sprawiała lepsze wrażenie na boisku. Podopieczni trenera Aleksandra Malinowskiego szybko jednak pozbierali się po nienajlepszym starcie i w 6. minucie był remis (3:3), a w 10. minucie po raz pierwszy w tym spotkaniu objęli prowadzenie (6:5). Drugi kwadrans pierwszej połowy to całkowita dominacja KSZO. Świetnie poczynał sobie na boisku Dmitrij Afanasjev (6 goli w pierwszej połowie). Przewaga Pomarańczowo – Czarnych rosła z minuty na minutę i przed przerwą wynosiła 7 goli.
Po zmianie stron znów lepiej rozpoczęli goście i dość szybko odrobili cztery gole (19:16 w 36. minucie). Niemoc KSZO przerwał skutecznie egzekwowanym rzutem karnym Paweł Kwiatkowski, a po golach Bartosza Sękowskiego i wciąż niezawodnego Afanasjeva wszystko wróciło do „normy” (22:16). Goście dwoili się i troili w obronie, nie pozwalając już na tak wiele KSZO. Z drugiej strony boiska swój show rozpoczął jednak Karol Szewczyk, który kilkoma świetnymi interwencjami zastopował marzenia Olimpii o korzystnym rezultacie w Ostrowcu Św.

KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. – Olimpia Medex Piekary Śląskie 29:23 (19:12)

KSZO: Szewczyk, Piątkowski – Sękowski 7, Afanasjev 7, Kwiatkowski 5, Jeżyna 4, Kalita 4, Fugiel 1, Wojkowski 1, Bajwoluk.

Przebieg meczu: I połowa – 0:1, 1:1, 1:2, 1:3, 2:3, 3:3, 3:4, 4:4, 4:5, 5:5, 6:5, 6:6, 7:6, 8:6, 8:7, 9:7, 10:7, 11:7, 12:7, 12:8, 13:8, 14:8, 14:9, 15:9, 16:9, 16:10, 17:10, 18:10, 18:11, 19:11, 19:12. II połowa – 19:13, 19:14, 19:15, 19:16, 20:16, 21:16, 22:16, 22:17, 23:17, 23:18, 24:18, 25:18, 26:18, 26:19, 26:20, 26:21, 27:21, 27:22, 28:22, 29:22, 29:23.

Rzuty karne: KSZO 1/3, Olimpia 3/3.

Kary: KSZO 8min., Olimpia 8min.

Po meczu powiedzieli:

Sławomir Szenkel (trener Olimpii): Po raz kolejny nie udało nam się tutaj wygrać. Dzisiaj wygrała drużyna lepsza, lepiej przygotowana do tych zawodów. My przyjechaliśmy tutaj zdaje się zbyt zdekoncentrowani. Można było odnieść tu mylne wrażenie o tym, która drużyna jest, na którym miejscu w tabeli.

Artur Kot (Olimpia): KSZO zagrał dziś bardzo dobre zawody, konsekwentnie w ataku i bardzo dobrze w obronie. My zagraliśmy przede wszystkim niekonsekwentnie w obronie. Za dużo podwyższaliśmy, wychodziliśmy i robiły się luki, a zawodnicy z Ostrowca Św. skrzętnie to wykorzystywali. Naszych poczynań w ataku nie ma co komentować, bo to był obraz nędzy i rozpaczy.

Aleksander Malinowski (trener KSZO): Chciałbym podziękować drużynie i kibicom za fajny prezent urodzinowy. Ciężka praca przynosi rezultaty. Na początku sezonu jeszcze było zbyt wiele roszad w naszym zespole. Z przyjściem Pawła Kwiatkowskiego trochę poprawiła się nasza gra. Nie chciałbym za ten mecz nikogo wyróżniać. Dziś cały zespół zagrał bardzo dobrze. Chciałbym powtarzać tę formułkę po każdym spotkaniu… zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie. Takie mecze dają pozytywnego kopa i wiarę, że możemy grać jak równy z równym z każdym, nawet wyżej notowanym rywalem.

Karol Szewczyk (KSZO): Zgadzam się z trenerem. Tak naprawdę to zespół zawsze wygrywa i zespół przegrywa. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować kibicom. Musieliśmy rozegrać ten mecz o takiej nietypowej porze, w czwartek. Kibice przyszli jednak w dużej liczbie, fajnie dopingowali. Bardzo się cieszymy, że mamy grupę stałych kibiców, którzy w „nocy o północy” przyjdą i będą nas zawsze wspierać. Co do meczu, wiedzieliśmy, że nie będzie należał do łatwych. Podeszliśmy do niego skoncentrowani. Ta koncentracja i odpowiednie nastawienie były chyba kluczem do zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że Olimpia ma dość szeroki i wyrównany skład, dobrych rezerwowych. Obawialiśmy się czy wytrzymamy drugą połowę, ale udało się. Graliśmy mądrze, długo rozgrywając swoje akcje i gdzieś w końcówkach tych akcji rzucać gole. Bardzo się cieszymy, bo załatwiliśmy sobie pozostanie w I lidze na kolejny sezon, bez oglądania się na wyniki innych drużyn.

 

Komentarze

Related Articles