KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

W Orlen Lidze jak w Pucharze Polski, lepszy w Ostrowcu Św. Developres

W Orlen Lidze jak w Pucharze Polski, lepszy w Ostrowcu Św. Developres
Luty 20
20:17 2016

Siatkarki KSZO Ostrowiec Św. po raz drugi w tym tygodniu uległy przed własną publicznością drużynie Developres SkyRes Rzeszów, tym razem w meczu o punkty Orlen Ligi. Podopieczne trenera Dariusza Parkitnego były blisko wywalczenia choćby jednego punktu, ale w czwartym secie nie wykorzystały swoich szans na wyrównanie stanu meczu i doprowadzenia do tie-breaka.

KSZO Ostrowiec Św. – Developres SkyRes Rzeszów 1:3 (15:25, 25:23, 12:25, 25:27)

KSZO: Brzóska 5, Polak 1, Bednarek 6, Ściurka 14, Piotrowska 4, Szczygioł 16, Bulbak (L) oraz Mielczarek, Szpak 3, Dybek 6

Developres: Cabajewska 7, Otasević 9, Hawryła 7, Śliwińska 13, Jagodzińska 17, Skiba 14, Borek (L) oraz Nowakowska, Kapturska 5, Warzocha

MVP: Agata Skiba

Po meczu powiedzieli:

Ewa Cabajewska (kapitan Developresu): Strasznie cieszymy się ze zwycięstwa i zdobytych trzech punktów. Nasi dziennikarze po meczu pucharowym pytali nas, czy to już jest seria. Teraz, po kolejnym wygranym meczu ligowym, możemy już tak powiedzieć. Puchar rządzi się swoimi prawami. W środę to były „szachy” i nikt nie chciał się za bardzo „odsłonić”. Cieszymy się, że zapunktowaliśmy zagrywką i zagraliśmy kolejny super mecz blokiem.

Dorota Ściurka (kapitan KSZO): Gratuluję Developresowi zwycięstwa. To był trochę dziwny mecz, według zasady „kto zagrywa, ten wygrywa”, dużo błędów w tym elemencie gry. Taki trochę brzydki ten mecz był. Szkoda, że nie doprowadziłyśmy do tie-breaka, bo była wielka szansa, ale zaprzepaściłyśmy ją. Rzeszów wygrał tę „bitwę”, ale jeszcze nie „wojnę”, bo na pewno się spotkamy.

Jacek Skrok (trener Developresu): Cieszą bardzo ważne dla nas punkty. Ciężko pracujemy i takie zwycięstwa dają dziewczyną wiarę w sens tej pracy. Bardzo dziwny mecz, jak powiedziała pani Ściurka. Rozgrywał się na zagrywce na początku, a potem gdzieś na bloku. Dwa dziwne sety. W drugim prowadziliśmy 20:13 i oddaliśmy końcówkę. W czwartym było odwrotnie do połowy, bo przegrywaliśmy 8:3, 16:13, 21:18 i nagle w końcówce, dzięki blokowi i zagrywce wygrywamy. Trochę szczęścia też jest czasami potrzebne i dziś z tego skorzystaliśmy. Oczywiście dokładając do tego trochę taktyki w zagrywce i potem grając skutecznie blokiem. Myślę, że nas to zdopinguje do dalszej pracy. Mamy szansę na troszeczkę wyższe miejsce w tabeli i chcemy z tego skorzystać.

Dariusz Parkitny (trener KSZO): Należą się gratulacje dla drużyny z Rzeszowa. Dla nas i dla naszych kibiców na pewno nie jest to miłe. Boli, że mamy sytuacje, w których możemy wyjść jeszcze na tie-break, a nie umiemy tego utrzymać. Bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu, a w przyjęciu momentami przechodziło to już ludzkie pojęcie, co robiliśmy. Zabrakło konsekwencji, gdyby nasza gra była minimalnie lepsza, to kibice mieliby dużo więcej radości. Nie utrzymywaliśmy poziomu, który udawało nam się utrzymywać przez wiele meczy wcześniej. Każdy wie, że takie mecze zespołów, które w tabeli są blisko siebie, nie są łatwe, przede wszystkim od strony psychicznej. Mój zespół wyraźnie w tym spotkaniu tego nie wytrzymał i chyba dlatego przegraliśmy.

Komentarze

Related Articles