KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Szczypiornistów dreszczowiec… bez happy endu

Szczypiornistów dreszczowiec… bez happy endu
Październik 30
21:33 2015

Kolejny bardzo emocjonujący mecz w I lidze piłki ręcznej obejrzeli ostrowieccy kibice. W Hali Sportowo – Widowiskowej KSZO spotkali się dwaj sąsiedzi z tabeli i jak przystało na przysłowiowy mecz „o 4 punkty” nie brakowało walki o każdy centymetr boiska. Losy spotkania dosłownie ważyły się do ostatniej sekundy. Więcej zimnej krwi na końcowe fragmenty spotkania zachowali goście i to oni po ostatniej syrenie wznieśli ręce w geście triumfu.

KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. – SPR Tarnów 32:33 (16:15)

KSZO: Buchcic, Szewczyk – Kożeniewski 7, Mazur 6, Afanasjev 5, Sękowski 5, Jeżyna 4, Kalita 4, Bajwoluk 1, Fugiel.

Przebieg meczu: I połowa – 0:1, 1:1, 2:1, 2:2, 3:2, 4:2, 5:2, 5:3, 6:3, 6:4, 7:4, 7:5, 8:5, 8:6, 9:6, 9:7, 10:7, 10:8, 10:9, 10:10, 11:10, 12:10, 12:11, 13:11, 14:11, 14:12, 15:12, 15:13, 16:13, 16:14, 16:15. II połowa – 17:15, 17:16, 18:16, 19:16, 20:16, 21:16, 21:17, 21:18, 21:19, 21:20, 22:20, 22:21, 22:22, 23:22, 23:23, 23:24, 24:24, 24:25, 25:25, 25:26, 25:27, 26:27, 26:28, 27:28, 27:29, 28:29, 28:30, 29:30, 29:31, 30:31, 30:32, 30:33, 31:33, 32:33.

Rzuty karne: KSZO 4/4, SPR 1/0.

Kary: KSZO 8min, SPR 18min.

Po meczu powiedzieli:

Bartłomiej Jarosz (trener SPR): Drugą połowę, z przyczyn niekoniecznie od nas zależnych, rozpoczęliśmy nienajlepiej. Potrafiliśmy się jednak podnieść. Poprosiłem o czas, podczas którego powiedzieliśmy sobie, że walczymy do końca i udało nam się to.

Mariusz Nowak (bramkarz SPR): Mecz mógł się podobać kibicom. Był zacięty, w niezłym tempie, padło ponad 60 bramek, było kilka niezłych interwencji bramkarzy z obu stron. Było sporo emocji, bo szala zwycięstwa przechodziła raz na jedną, raz na drugą stronę. Długo nie potrafiliśmy przełamać zespołu gospodarzy, ale w końcu nam się to udało.

Karol Szewczyk (bramkarz KSZO): Gratuluję rywalom zwycięstwa. Zagrali dobry mecz i stąd te dwa punkty jadą do Tarnowa. Spotkały się dwie wyrównane drużyny, o podobnym potencjale i poziomie. Piłka ręczna to gra błędów. Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji, m.in. w tym newralgicznym momencie, gdy wydawało się wszystko układa się po naszej myśli. Właśnie wtedy należało zachować spokój i dorzucić kilka bramek. Niestety pozwoliliśmy drużynie z Tarnowa kolejny raz uwierzyć, że mogą tu coś ugrać i tak się stało. Przy odrobinie zimnej krwi mogliśmy jeszcze ten remis wydrzeć, ale nie udało się. Taki jest sport, taka jest piłka ręczna. Ktoś musi się smucić, by ktoś inny mógł się cieszyć. Trener gości dość dyplomatycznie wypowiedział się o pracy sędziów. Myślę jednak, że mylili się w obie strony. Każdy robi błędy, robią je zawodnicy, robią też sędziowie. Nie ma co się obrażać, tylko grać, bo piłka ręczna to też trochę gra błędów.

Maciej Jeżyna (skrzydłowy KSZO): Chciałbym pogratulować zwycięstwa rywalom i podziękować naszym kibicom za wsparcie. Co do samego meczu, wydaje mi się, że zbyt szybko uwierzyliśmy w zwycięstwo i w nasze poczynania wdał się zbyt duży luz. Każdy chciał gdzieś samemu tę piłkę dorzucić. Gdy nasza gra była bardziej zespołowa i dość długo była w ataku, to zawsze gdzieś ta luka w obronie gości się znalazła i były pozycje. Swoje dołożył w tym meczu bramkarz gości, zwalając nas trochę z nóg swoimi interwencjami. Poszło kilka kontrataków, a takie bramki są zawsze ciężkie. Gramy dalej, bo liga jest jeszcze długa i mam nadzieję, że w Tarnowie się zrewanżujemy.

Komentarze

Related Articles