KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Porażka szczypiornistów KSZO na inaugurację

Porażka szczypiornistów KSZO na inaugurację
Wrzesień 12
19:44 2015

Nie takiej inauguracji nowego sezonu życzyli sobie z pewnością kibice przy Świętokrzyskiej. W pierwszej kolejce I-ligowych rozgrywek szczypiorniści KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. ulegli we własnej hali MTS Chrzanów 25:29. Pierwsza połowa nie zapowiadała niekorzystnego zakończenia. Choć to goście wyszli na prowadzenie (0:2), to w 9. minucie podopieczni trenera Aleksandra Malinowskiego odrobili straty z nawiązką (4:2). Do 15. minuty trwała wyrównana walka (7:7), ale drugi kwadrans pierwszej połowy znów należał do gospodarzy i ostatecznie na przerwę oba zespoły schodziły do szatni przy trzy-bramkowym prowadzeniu ostrowczan. Niestety po zmianie stron przyjezdni szybko doprowadzili do wyrównania (18:18 w 37. minucie), a później systematycznie dążyli do zwycięstwa (20:23 w 47. minucie, 23:28 w 58. minucie). Przełomowym momentem spotkania była 35. minuta, kiedy KSZO – po karach dla Macieja Jeżyny i Konrada Bajwoluka – grał przez 1,5 minuty w podwójnym osłabieniu. To wtedy „Cabanie” odrobili straty i wyraźnie złapali „wiatr w plecy”, odwracając losy spotkania.

KSZO Odlewnia Ostrowiec – MTS Chrzanów 25:29 (16:13)

KSZO: Buchcic, Szewczyk – Kożeniewski 6, Mazur 5, Jeżyna 4, Sękowski 3, Bajwoluk 3, Afanasjew 2, Wojkowski 2, Kalita

Przebieg meczuI połowa: 0:1, 0:2, 1:2, 2:2, 3:2, 4:2, 4:3, 5:3, 5:4, 5:5, 5:6, 6:6, 6:7, 7:7, 8:7, 9:7, 10:7, 10:8, 11:8, 11:9, 12:9, 12:10, 12:11, 13:11, 14:11, 15:11, 15:12, 15:13, 16:13. II połowa: 17:13, 17:14, 17:15, 18:15, 18:16, 18:17, 18:18, 19:18, 19:19, 19:20, 19:21, 20:21, 20:22, 20:23, 21:23, 21:24, 21:25, 22:25, 22:26, 23:26, 23:27, 23:28, 24:28, 24:29, 25:29.

Rzuty karne: KSZO 5/4, MTS 6/2

Kary: KSZO 6min., MTS 4min.

Po meczu powiedzieli:

Adam Piekarczyk (trener MTS): W ubiegłym sezonie przegraliśmy tu wyraźnie, tracąc szansę na korzystny wynik już po pierwszej połowie, dlatego uczulałem chłopaków na to, by nie pozwolić gospodarzom odskoczyć na dużą różnicę bramkową. W zasadzie ten plan realizowaliśmy, choć szkoda, że w pierwszej połowie dość często nie trafialiśmy w dogodnych sytuacjach. Nie wykorzystywaliśmy kontr, gdzie bardzo dobrze spisywał się bramkarz KSZO. Nie wykorzystaliśmy kilku rzutów karnych. To zadecydowało o tym, że tą pierwszą połowę przegraliśmy. W drugiej połowie był już taki moment, że gospodarze prowadzili czterema bramkami. Na szczęście przyzwoita obrona spowodowała, że gospodarze nie mieli pomysłu na grę. Zniwelowaliśmy straty, a później zaczęliśmy budować swoją przewagę. Gospodarzom trochę opadły skrzydła. Bardzo się cieszę z końcowego wyniku, bo na pewno zespół z Ostrowca stać na lepszą grę i na pewno sprawią jeszcze niejedną niespodziankę. Cały mój zespół zasłużył na słowa pochwały, ale jednym z wyróżniających się zawodników był na pewno Michał Bednarczyk, który wzmocnił nasz zespół. Jego doświadczenie zdobyte w Superlidze było widać na boisku.

Michał Bednarczyk (MTS): Pierwsza kolejka zawsze jest pewną niewiadomą. Jeszcze nie wiadomo, co każdy z zespołów prezentuje, są jakieś zaskoczenia i niespodzianki. Z przebiegu boiskowych wydarzeń wyglądało to tak, że im dalej w mecz, tym lepiej się prezentowaliśmy. Potrafiliśmy się przeciwstawić temu, co nam narzucili gospodarze. W pierwszej połowie byliśmy nieskuteczni, ale po przerwie już zdecydowanie lepiej „pochodziła” obrona, graliśmy spokojniej. Cieszę się i dziękuję chłopakom za walkę, a przeciwnikom życzę powodzenia w kolejnych meczach.

Aleksander Malinowski (trener KSZO): Po odejściu ośmiu zawodników, którzy w ubiegłym sezonie tworzyli trzon naszego zespołu, próbowaliśmy wzmocnić drużynę. Uczulałem chłopaków, że nawet jeśli będziemy prowadzić w meczu kilkoma bramkami, to nie oznacza to, że nagle przeciwnik przestanie grać. Prowadzenie wprowadziło zbyt duże rozluźnienie w nasze poczynania i przestaliśmy grać. Nie może być takiej sytuacji, że bramkarz odbija piłkę, a ta wraca do rywala, mimo że stoi tam dwóch naszych zawodników. Nie mamy jeszcze w zespole takiego lidera, który zmobilizowałby tych młodych chłopaków. Takim wsparciem na boisku był dla mnie w ubiegłym sezonie Tomek Pomiankiewicz. Pracowaliśmy na boisku na 90 procent. Te brakujące 10 procent zdecydowało o wyniku meczu. Jeśli nie zostawimy przysłowiowej „krwi” na parkiecie, to żadnego meczu nie wygramy.

Karol Szewczyk (KSZO): Gratuluję zespołowi MTS dobrego meczu, szczególnie w drugiej połowie. Spodziewałem się trudnej przeprawy, bo wszystkie mecze, począwszy jeszcze od tych drugoligowych, zawsze były między naszymi zespołami bardzo zacięte. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była niezła, druga już jednak fatalna. Przyczyn naszej porażki można upatrywać w dużych roszadach, jakie zaszły w naszym zespole. Ciągle się jeszcze zgrywamy ze sobą. Wierzę jednak, że nasz zespół stać na dobrą grę. Wierzę w trenera, ze będzie potrafił to poukładać. Potrzeba nam trochę czasu i na pewno będziemy walczyć o zwycięstwa.

Komentarze

Related Articles