KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Bartosz Sękowski: KSZO zmieni układ sił w Świętokrzyskim

Bartosz Sękowski: KSZO zmieni układ sił w Świętokrzyskim
Sierpień 28
10:40 2015

Jest jednym z najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia, jakich „wyprodukował” w ostatnich latach klub wielokrotnego mistrza Polski i etatowego uczestnika Ligi Mistrzów – Vive Tauron Kielce. Bartosz Sękowski, bo o nim mowa, przed zbliżającym się sezonem zmienił barwy klubowe z czołowego I-ligowca KSSPR Końskie, gdzie był wypożyczony, na KSZO Odlewnia Ostrowiec Św.. W jego opinii ostrowiecki zespół powinien być w sezonie 2015/16 lepszym z dwójki reprezentantów województwa świętokrzyskiego na zapleczu Superligi.

Bartosz Sękowski jest wychowankiem KSSPR Końskie, skąd jednak szybko – na zasadzie transferu definitywnego, trafił do Kielc. Nie zdołał jednak przebić się do seniorskiego zespołu i po zakończeniu wieku juniora został wypożyczony do swojego macierzystego klubu, gdzie grał przez ostatnie dwa sezony. W minionym sezonie wywalczył sobie miejsce w podstawowej siódemce KSSPR i był trzecim najlepszym strzelcem zespołu z Końskich (90 goli). Kibicom w Ostrowcu Św. z pewnością zapadły w pamięci jego pojedynki z Tomkiem Pomiankiewiczem, które należały do bardzo wyrównanych podczas I-ligowego dwumeczu pomiędzy KSZO i KSSPR. Do KSZO przyszedł właśnie by wypełnić lukę po odejściu super strzelca pomarańczowo-czarnych.

Nie będzie łatwo zastąpić w KSZO króla strzelców minionego sezonu w I lidze?
– Tomek Pomiankiewicz to bardzo dobry zawodnik, wiec przede mną spore wyzwanie. Mam jednak nadzieję, że podołam wyzwaniu i pokładanym we mnie nadziejom.

Co jest Twoimi mocnymi atutami?
– To się jeszcze okaże podczas ligowych gier. Siła, szybkość – mam nadzieję, bo wzrostem raczej przeciwników nie zaskoczę.

Co zdecydowało, że zamieniłeś wyżej notowany KSSPR na KSZO?
– Chciałem coś w swojej karierze zmienić. W Końskich zmienił się zarząd i co za tym idzie cała sytuacja w klubie. Nie spełniono tam moich warunków, dlatego zdecydowałem się na zmianę barw. Nie ukrywam, że w KSZO otrzymałem dużo lepsze warunki finansowe i to był decydujący argument.

Nie powinieneś mieć problemów z aklimatyzacją w nowym klubie, bo spotkałeś tu znajomych.
– Jak najbardziej, jest tu co najmniej pięciu chłopaków, z którymi już grałem, a z pozostałymi też znam się już z I-ligowych parkietów.

Jak sądzisz, o co ten zespół będzie się bił w tym sezonie?
– Mam nadzieję, że o „pudło”, o miejsca 1-2, czyli o awans. Ja zawsze stawiam sobie jak najwyższe cele.

Uda się zmienić układ sił w świętokrzyskim i wyprzedzić KSSPR?
– Z takimi nadziejami tu właśnie przyszedłem. Jak będą derby z Końskimi, to na pewno dam z siebie wszystko i będę chciał utrzeć nosa trenerowi Przybylskiemu.

Komentarze

Related Articles