KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Dariusz Parkitny: W Ostrowcu Św. mamy wszystko czego nam potrzeba

Dariusz Parkitny: W Ostrowcu Św. mamy wszystko czego nam potrzeba
sierpień 26
13:24 2015

Siatkarki KSZO Ostrowiec Św. w ubiegłym tygodniu zainaugurowały przygotowania do drugiego w historii klubu i województwa świętokrzyskiego sezonu w Orlen Lidze. O planach, bolączkach i nadziejach przed nowym sezonem rozmawialiśmy z trenerem Dariuszem Parkitnym.

W składzie KSZO jest 13 nowych, w większości młodych, zawodniczek. Co będzie większym problemem – niewielkie doświadczenie w grze na poziomie Orlen Ligi, czy może (przynajmniej na początku) brak zgrania zespołu?
– taka sytuacja nie zdarza się często, ale nasz klub znalazł się w takiej sytuacji i dla mnie nie ma żadnego problemu. Zespół kadrowo sobie poradzi, każda zawodniczka będzie miała równe szanse. Tak było zawsze, a rywalizacja sportowa jest normą i musi istnieć. Myślę, że cały zespół sobie doskonale poradzi w nadchodzącym sezonie, a młodość i doświadczenie Sciurki da efekty.

KSZO nie wyjedzie w okresie przygotowawczym na tradycyjny obóz kondycyjny w góry. Czy treningami w Ostrowcu Św. jesteś w stanie wypełnić tę lukę?
– Nie ma problemu z przygotowaniem. W Ostrowcu Św. mamy wszystko czego nam potrzeba, bardzo dobre warunki do pracy, boiska plażowe, kajaki na Gutwinie i oczywiście halę, siłownię i odnowę biologiczną. Ostrowiec Św. jest małą miejscowością i problemów z przemieszczaniem nie będzie. Jedynie wspólne spędzanie czasu, integracja w grupie, nie wchodzi w rachubę.

Zmiany dotknęły nie tylko kadrę zawodniczek. Również w sztabie szkoleniowej będzie „niewielka” korekta. Bartka Piekarczyka zastąpi Piotr Brodawka. Jak oceniasz tą zmianę?
–  Bartek to był pozytywny i trafny nabytek. Jest bardzo dobrym statystykiem, był bardzo pomocny w treningu. Nowa twarz w sztabie, jaką jest Piotrek Brodawka, na pewno wpłynie pozytywnie na cały zespół, bo mam taką nadzieję, że im więcej czasu będzie upływało, tym lepiej będzie wypełniał swoje zadania i w treningu i w statystykach.

Jako beniaminek radziliśmy sobie bardzo dobrze. Na jaki wynik liczysz w sezonie 2015/2016. Czy w tym składzie personalnym jest możliwy do osiągnięcia progres?
– To niełatwe pytanie, u progu przygotowań. Na pewno na ambicję, charakter, realizację zadań, predyspozycje czy zaangażowanie nie będę musiał namawiać żadnej dziewczyny. Życie codzienne, trening, rozmowa, analiza czy współpraca całego zespołu (klubu) pokaże, że cały zespół będzie chciał osiągnąć wysokie cele w nadchodzącym sezonie, bo każdy chce się rozwijać sportowo, zarówno indywidualnie jak i zespołowo. Dlatego wynik jest sprawą otwartą. Na pewno wynik osiągnięty w zeszłym sezonie był bardzo pozytywny dla klubu i zespołu oraz indywidualnie dla wszystkich zawodniczek.

W ubiegłym sezonie obok dobrego wyniku zespołu, wykreowały się również indywidualności. Mam tu na myśli choćby najlepszą blokującą Orlen Ligi Kamilę Ganszczyk, czy momentami wygrywającą rywalizację z doświadczoną koleżanką Ewelinę Tobiasz, docenioną na koniec sezonu przez trenera kadry narodowej. Czy w obecnej kadrze widzisz takie zawodniczki, które mogą osiągnąć podobne sukcesy? Które zawodniczki, obok Doroty Ściurki, mogą być liderkami KSZO?
– Każda zawodniczka jest na tym samym etapie jeśli chodzi o sukces, pokazanie się publiczności, trenerom kadry, mediom. Trzeba tylko dobrze pracować i mieć wytyczone cele indywidualnie, jak i z drużyną. Myślę, że zawsze można osiągnąć cel, który sobie zamierzymy, bo zależy to tylko od podejścia każdej zawodniczki. Oczywiście, trochę szczęścia trzeba mieć, ale praca i charakter przynoszą efekty… Na pewno każda z dziewczyn będzie miała okazję pokazać swoje umiejętności na boisku, bo liga jest długa. Wszystko w rękach zawodniczek.

Władze PLPS dokonały sporych zmian w harmonogramie rozgrywek w porównaniu do ubiegłego sezonu. Zmiany dotyczą fazy play-off, gdzie do rozegrania będzie mniej spotkań (pominięto krytykowaną przez wiele klubów rundę wstępną, która wprowadzała dodatkowe rozstawienie zespołów przed decydującymi o miejscach rundach). Wydaje się, że teraz w fazie zasadniczej naprawdę będzie o co grać. Jak oceniasz te zmiany?
– Oczywiście zmiany będą, a czy dobre czy złe, to pokaże cały sezon. Na pewno inne cele ma Chemik Police, Impel Wrocław, a inne KSZO Ostrowiec S.A . Biorąc pod uwagę nie tylko pieniądze, ale również dotychczasowe osiągnięcia poszczególnych zespołów, my się uczymy życia w Orlen Lidze i chcemy z każdym meczem wyciągnąć jak najlepsze wnioski indywidualnie, zespołowo i jako klub, realizując swoje założenia w nadchodzącym sezonie. Dlatego odpowiedz jest prosta, zobaczymy co przyniesie przyszłość.

Do bram Orlen Ligi mocno puka trzy kluby I-ligowe. PLSP odroczył decyzję o rok. Czy jesteś za rozszerzeniem ligi o kolejne dwa zespołu od sezonu 2016/2017? Czy obstawiasz za innymi rozwiązaniami?
– To co robi Orlen Liga, jeśli chodzi o rozszerzenie ligi, nie leży w gestii mojej oceny. Sportowo na pewno powinna być gradacja i awans do wyższych lig, ale zamknięcie ligi rok temu było jasne dla wszystkich, na dwa lata. Taką podjęto decyzję i trzeba ją uszanować i respektować, a czy są inne czynniki żeby rozszerzyć ligę, to pewnie pytanie nie do mnie. Na pewno zespół z Sulechowa ma o co walczyć, bo gra w Orlen Lidze to zaszczyt i marzenie sportowe zawodniczek i klubów.

Komentarze

Related Articles