KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Widok z trybun: Skrajne nastroje ostrowieckich kibiców

Widok z trybun: Skrajne nastroje ostrowieckich kibiców
Marzec 25
20:37 2015

W miniony weekend kibice KSZO mieli okazję dwukrotnie odwiedzić halę przy ulicy Świętokrzyskiej. W sobotę piłkarze ręczni podejmowali wicelidera I ligi KSSPR Końskie, zaś w niedzielę siatkarki zmierzyły się w rewanżowym pojedynku z Pałacem Bydgoszcz. Sympatycy sportu w naszym mieście mogli być w pełni zadowoleni z wyniku tylko w pierwszym z wymienionych spotkań.

Piłkarze ręczni KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. przystępowali do pojedynku derbowego z KSSPR Końskie podwójnie zmotywowani. Po pierwsze w poprzedniej kolejce ulegli w Przemyślu Czuwajowi 32:34, a po drugie do Ostrowca Św. przyjeżdżał wicelider, z którym w ostatnich latach w oficjalnych meczach ligowych, czy też pucharowych nie wygrywaliśmy. Zespół gości przyjechał do Ostrowca Św. osłabiony, jednak i tak to w nim należało upatrywać faworyta rywalizacji. Gospodarze rozegrali kapitalne spotkanie, które od pierwszych minut ułożyło się po myśli podopiecznych trenera Aleksandra Malinowskiego. Już po kilku minutach na tablicy wyników widniał wynik 5:0, a goście pierwszą bramkę rzucili dopiero w 9 minucie spotkania. Mimo tak kiepskiego początku goście potrafili doprowadzić do remisu, a nawet wyjść na chwilowe prowadzenie 12:11. To było jednak wszystko na co było ich stać tego wieczoru. Pewna gra w obronie, kombinacyjna gra w ataku przyniosła spodziewane efekty i na przerwę KSZO schodził z zapasem czterech bramek. W drugiej części gry gospodarze kontrolowali przebieg gry. Wciąż imponowali skutecznością. Oprócz Tomasza Pomiankiewicza, który zdążył wszystkich przyzwyczaić do strzeleckich popisów znakomicie spisywali się Adrian Wojkowski, Witalij Kożeniewski oraz Dmitrij Afanasjev. Przy takiej dyspozycji wynik spotkania nie mógł być inny, niż pewne zwycięstwo KSZO. Ostatecznie podopieczni trenera Malinowskiego zwyciężyli ośmioma bramkami, a końcówkę meczu kibice obejrzeli na stojąco gromko oklaskując swoich zawodników. Tak dobra dyspozycja pozwala z optymizmem patrzeć na najbliższe spotkania. Już w najbliższy weekend KSZO wybiera się na trudny teren w Zawierciu, gdzie będą podejmowani przez tamtejszy Viret, a już po świętach zmierzą się w Ostrowcu Św. z silną Miedzią Legnica. Wsparcie kibiców będzie niezbędne.

W niedzielę sympatycy ostrowieckiego sportu udali się ponownie na Świętokrzyską wierząc, że siatkarki KSZO odrobią straty z pierwszego meczu w Bydgoszczy. W środę ostrowczanki doznały bolesnej porażki 0:3 z tamtejszym Pałacem. By myśleć o rozstawieniu w kolejnej fazie rozgrywek podopieczne trenera Dariusza Parkitnego musiały wygrać 3:0, lub 3:1 i liczyć na pomyślne zakończenie „złotego seta”. Plan się nie powiódł. Początek meczu nie wskazywał jednak by  z jego realizacją były jakieś problemy. Ostrowczanki dobrze rozpoczęły mecz pewnie zwyciężając w pierwszej partii do 15. W drugiej miały już nieco więcej problemów, jednak ostatecznie wygrały do 22. Pierwsze ostrzeżenie przyszło w trzeciej partii. Co prawda początek należał do KSZO, jednak z każdą chwilą to rywalki zaczęły dominować na parkiecie, by ostatecznie cieszyć się ze zwycięstwa do 21. Podopieczne trenera Parkitnego jeszcze raz poderwały się do walki i w czwartej partii kibice otrzymali spodziewaną dawkę emocji. Cały set rozgrywany był „na styku”. Ostatecznie to gospodynie przeważyły szalę zwycięstwa i doprowadziły do „złotego seta”. Niestety ten rozpoczął się dla nich fatalnie. Pałac szybko objął kilkopunktowe prowadzenie, którego nie oddał do końca. Tym samym zwycięstwo w meczu miało tym razem gorzki smak. Z pewnością gospodyniom osiągnięcie dobrego wyniku w dwumeczu z Pałacem pokrzyżowały kontuzje podstawowych zawodniczek i krótka ławka rezerwowych, ale z drugiej strony jest to wpisane w rywalizację podczas długiego sezonu. Kibice opuszczali halę rozczarowani, gdyż jak by na to nie patrzeć ostrowczanki przegrały rywalizację z drużyną, która w rundzie zasadniczej wygrała zaledwie jedno z 22 spotkań i zakończyła ją na ostatnim miejscu z osiemnastopunktową stratą do KSZO. Miejmy nadzieję, że podopieczne trenera Parkitnego pokażą jednak lwi pazur i zakończą sezon na dobrym miejscu, co jest wciąż możliwe dzięki nietypowemu systemowi rozgrywek Orlen Ligi w bieżącym sezonie. Czas może działać w tym wypadku na korzyść beniaminka, gdyż można liczyć na to, że do gry powrócą zawodniczki, które aktualnie nie są w pełnej dyspozycji. W kolejnej rundzie KSZO zmierzy się z Naftą Piła, która uległa Developresowi Rzeszów.

Minęły już niespełna dwa miesiące od decyzji Klubu Kibica KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. o odłączeniu się od Stowarzyszenia „KSZO-Maniacy”. Obserwując sytuacje z boku i nie będąc zaangażowanym w działalność żadnej z tych grup, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że nie wyszła ona nikomu na dobre. Ostrowieckie środowisko kibicowskie, zwłaszcza jeżeli chodzi o sporty halowe, nie jest na tyle liczne by się dzielić. Niestety spadek jakości dopingu jest odczuwalny. Szkoda, bo do stworzenia dobrej, licznej i aktywnej grupy brakowało naprawdę niewiele. Wypada mieć nadzieję, że to nie jest definitywny koniec i po pewnych przemyśleniach jest jeszcze szansa na owocną współpracę z korzyścią dla obu dyscyplin i dla dobra ostrowieckiego sportu.

Komentarze

Related Articles