KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Iwona Kosiorowska: Naszym głównym celem jest znalezienie sponsora strategicznego

Iwona Kosiorowska: Naszym głównym celem jest znalezienie sponsora strategicznego
marzec 20
12:43 2015

W tym tygodniu odbyła się konferencja prasowa z udziałem Prezes KSZO Ostrowie SA, na której Iwona Kosiorowska w imieniu Zarządu Spółki wyjaśniła sprawy związane z sytuacją w klubie i zespole siatkarek występującym w Orlen Lidze.

– Mieliśmy w poniedziałek spotkanie z zawodniczkami, bo sytuacja jest ciężka. Zespół ma problemy kadrowe, bo mamy wiele kontuzji. Pomimo, że dziewczyny nie otrzymują wynagrodzenia, w dalszym ciągu walczą i pokazują, że chcą pomóc klubowi i udowadniają, że nie tylko pieniądze grają w siatkówce.

Jak wygląda pomoc od ostrowieckiego samorządu?
– Nie chciałabym, by przez jakieś niewyjaśnione sprawy i pojawiające się plotki pogorszyła się atmosfera wokół klubu. Dla mnie podstawą działania są szczere relacje i rozmowy. Taką rozmowę niedawno przeprowadziłam z panem prezydentem. Obiecał pomoc. Mamy zapewnienie pana prezydenta Jarosława Górczyńskiego, że jest w stanie przekazać nam do końca sezonu 200 tysięcy brutto. Będziemy przystępować do przetargu. Procedura jeszcze jednak trwa. Prezydent obiecał pomoc nie tylko w postaci przekazanych dotacji, ale również w postaci ułatwienia spotkań z lokalnym biznesem. Jest to pocieszające i doceniam ten gest. Czekam teraz z niecierpliwością na decyzje pana starosty, z którym mam się spotkać w najbliższych dniach. Mam nadzieję nie na deklaracje, a konkretne kroki związane z przekazaniem środków na siatkówkę.

Pojawiają się sugestie, że drużyna może przestać istnieć.
– To jest czarny scenariusz. Na pewno nie odpuszczę w staraniach, dopóki będzie nadzieja, a nadzieja umiera ostatnia. Po rozmowach, które przeprowadziliśmy z potencjalnymi sponsorami i władzami miasta, jestem pełna optymizmu i wiary, że będzie to dalej funkcjonowało. Na pewno nie na takim poziomie i z takim budżetem jak w bieżącym sezonie, ale będzie. I tego się trzymam, nie biorę w ogóle pod uwagę czarnych scenariuszy. Może bierze się to z tego, że sama będąc sportowcem silnie utkwiła we mnie wola walki. Traktuję to jako wyzwanie, taki siatkarski tie-break, w którym należy walczyć do końca.

Czy jest zagrożenie uzyskania licencji dla klubu na grę w Orlen Lidze?
– Nie jesteśmy jedynym klubem w Polsce, który boryka się z problemami finansowymi. Nie powinno być przeszkód w uzyskaniu licencji, nawet jeśli klub będzie miał dług, ale przedstawi plan wyjścia z tego zadłużenia.

Jak wygląda budżet klubu?
Na to, by klub funkcjonować w Orlen Lidze na poziomie miejsc 9-12 potrzebny jest budżet na sezon w kwocie około miliona i dwustu tysięcy złotych. Żeby spokojnie dokończyć bieżący sezon braknie nam około 150-170 tysięcy. Do tej pory na nasz budżet składały się głównie pieniądze otrzymywane z Urzędu Miasta i Starostwa oraz pieniędzy od sponsorów. Zależy nam na pozyskaniu sponsora strategicznego. Na jego znalezienie potrzebujemy jednak czasu i wsparcia. Od rozpoczęcia rozmów z potencjalnymi sponsorami do podpisania umów jest długa droga. Sama jestem świadkiem rozmów z Cementownią Ożarów. Odbyły się już trzy albo cztery spotkania i podejrzewam, że czekają nas jeszcze ze dwa, zanim padną jakieś konkrety i zostanie podpisana umowa. Nie jest łatwo, dlatego potrzebujemy pomocy. Jestem jednak optymistycznie nastawiona.

Czy klub sięgnie również po pieniądze z województwa?
– Oczywiście, będziemy również składać dokumenty do marszałka województwa o dotację ze środków przeznaczonych na promocję województwa świętokrzyskiego. Jakieś pieniążki otrzymamy również z transmisji telewizyjnych. Reasumując jednak, te wszystkie pieniądze z dotacji samorządowych ,od sponsorów, od Polsatu, nie zabezpieczą naszego budżetu do końca. Braknie nam pewnej kwoty na dokończenie tego sezonu.

– Jak zabezpieczyć budżet na kolejny sezon?
Powtórzę po raz kolejny. Przynajmniej ze strony władz miasta są wstępne deklaracje, że w sezonie 2015/2016 możemy liczyć na wsparcie. Nie powiem jednak nic więcej, ponieważ nie padły ani kwoty, ani forma pomocy, więc to nie byłoby w porządku, gdybym na ten temat już teraz się wypowiadała. Na pewno naszym głównym celem będzie znalezienie sponsora strategicznego i wsparcie od innych sponsorów z Ostrowca Św. Już wstępnie rozmawialiśmy z panem Marcinem Jabłońskim. Nie oznacza to też, że nie jeździmy i nie spotykamy się z potencjalnymi sponsorami spoza Ostrowca Św. Tu nie jest jednak łatwe, bo potrzebne są odpowiednie kontakty, które takie spotkania umożliwią. Nikt z „marszu” nie przyjmie prezes KSZO i nie przekaże na klub pieniędzy w formie sponsoringu. To są niejednokrotnie dróżki wydeptane po kilkanaście razy, pukanie do różnych drzwi, rozmowy z różnymi ludźmi. Na to potrzeba czasu i cierpliwości. To nie jest takie proste, jak się niektórym wydaje.

Czy jest wypracowany jakiś schemat pozyskania sponsora strategicznego?
– Gramy z zespołami z takich miast jak na przykład Łódź, czy Rzeszów, a sponsora te miejsca mogą interesować ze względu na potencjalnych odbiorców swoich produktów w tych miejscowościach. To mu się w jakiś sposób może opłacać. Do tego dochodzi reklama telewizyjna. Ludzie są może znudzeni reklamami emitowanymi w przerwach puszczanych podczas filmów, ale przez dwie godziny transmisji meczu patrząc mimowolnie na pewne loga zapamiętują je. Poza tym ten sport kojarzy się z czymś pozytywnym, z czymś czystym, z fair play. To pozytywne wrażenie ludzie w większych firmach wykorzystują marketingowo. Jest to dla nich opłacalne.

Może lepiej było oprzeć zespół na młodzieży i uniknąć problemów finansowych?
– Żeby przyciągnąć sponsorów trzeba prezentować jakiś poziom sportowy. Oparcie kadry w pierwszym sezonie gry w Orlen Lidze na młodych, nieogranych zawodniczkach i dostawanie „łupni” od każdego zespołu po kolei, dla mnie mija się z celem. Po pierwsze nikt się takim klubem nie zainteresuje. Po drugie kibice szybko się zniechęcą i nikt nie będzie przychodził na takie mecze. Ale przede wszystkim chcieliśmy stworzyć tu coś pięknego, coś co ludzie będą kochać. Widać to na każdym meczu poprzez wypełnione trybuny. Sporo osób przyjeżdżało też spoza Ostrowca Św. Kibice zawsze będą bardzo blisko mojemu sercu, bo to oni tak naprawdę robią show, które podziwia później cała Polska. Choćby rozkładanie dużej flagi na całej trybunie wzbudziło niejednokrotnie wiele emocji, zwłaszcza podczas transmisji telewizyjnych. Wszyscy nam gratulowali niesamowitej organizacji, również sędziowie czy pan prezes Kasprzyk, który jest z nami bardzo blisko i trzyma za nas kciuki. Mamy tak naprawdę wszystko. Mamy cudownych kibiców, atmosferę. Brakuje nam tylko takiej podstawy, wsparcia i dania szansy, pomocy i czasu.

Komentarze

Related Articles