KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Powalczyły z mistrzyniami Polski, ale punkty pojechały do Polic

Powalczyły z mistrzyniami Polski, ale punkty pojechały do Polic
luty 21
19:56 2015

Wielkie siatkarskie święto czekało na kibiców w Ostrowcu Św. w ostatnim „domowym” meczu sezonu zasadniczego Orlen Ligi. Do Ostrowca Św. przyjechał bowiem mistrz kraju i lider bieżących rozgrywek. Dopisała frekwencja, bo na trybunach zasiadła rekordowa liczba kibiców (ponad 1600), a mecz mógł się podobać, bo ostrowczanki dłuższymi momentami były równorzędnym rywalem dla utytułowanych rywalek. Punkty pojechały jednak do Polic.

KSZO Ostrowiec – Chemik Police 0:3 (18:25, 18:25, 15:25)
KSZO: Brojek 8, Wójcik 2, Bawoł 11, Kuligowska 8, Ganszczyk 7, Godfrey 1, Nowakowska (libero) oraz Vasileva, Grzelak.
Chemik: Kowalińska 15, Ognjenović 5, Jagieło 6, Gliinka-Mogentale 18, Mróz 8, Gajgał-Anioł 6, Zenik (libero) oraz Krzos.
MVP: Mariola Zenik (Chemik).

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Parkitny (trener KSZO):

Chemik to tak rutynowany zespół, że nie trzeba go nikomu przedstawiać i grać z nimi to dla nas zaszczyt i okazja nauki. Patrząc na wynik można powiedzieć, że przegraliśmy gładko 0:3, ale to nie była taka porażka, bo dziewczyny naprawdę powalczyły. Ostatni set uciekł nam bardzo szybko, ale dwa poprzednie były bardzo pozytywne. Ważne, że nie przegraliśmy tego meczu w szatni, dziewczyny wytrzymały presję i przeciwstawiły się Chemikowi. Zagrały kilka fajny akcji, ale taką dobrą grę trzeba utrzymać w całym secie, żeby marzyć o dobrym wyniku. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Trzeba cieszyć się z tego, co się ma i walczyć, rozwijać się dalej.

Kamila Ganszczyk (KSZO):

Cieszę się, że nie przegrałyśmy tego meczu już w szatni. Było ciężko, ale powalczyłyśmy. Walczyłyśmy o każdy punkt, podbijałyśmy każdą piłkę. Próbowałyśmy walczyć. Klasa przeciwnika jest bardzo wysoka, a my dopiero wchodzimy na parkiety Orlen Ligi, dlatego było nam ciężko. My wciąż tego wszystkiego się uczymy. Naszym atutem były dziś fajne wybloki i dobra obrona. Trochę nam zabrakło kończącego ataku, ale rywalki bardzo dobrze ustawiały blok i to one miały ten „power” w ataku. Pewnie przed sezonem 22 punkty wzięłabym w ciemno, ale jestem osobą ambitną i pragnę, by nasze konto zostało jeszcze powiększone we Wrocławiu.

Katarzyna Mróz (Chemik):

Każdy przyjazd do Ostrowca Św. to dla mnie taka sentymentalna podróż. Choć minęło już chyba z 10 lat, to bardzo miło wspominam spędzony tu czas. Z mobilizacją na mecz z KSZO nie miałyśmy problemu, bo my chcemy wygrywać każdy mecz, nie ważne czy w Lidze Mistrzyń, czy w Orlen Lidze. Dziewczyny z KSZO zrobiły duże postępy, a te które pamiętam jeszcze z I ligi zasługują naprawdę na duży szacunek. Oby tak dalej.

Komentarze

Related Articles