KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Słaba pierwsza połowa i demolka w drugiej w meczu szczypiornistów z ŚKPR Świdnica

Słaba pierwsza połowa i demolka w drugiej w meczu szczypiornistów z ŚKPR Świdnica
Luty 08
17:56 2015

W ostatnim meczu 16. kolejki I ligi piłkarzy ręcznych KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. w sposób przekonywujący pokonał przed własną publicznością ŚKPR Świdnica. Pierwsza odsłona tego spotkania wcale jednak nie zapowiadała tak łatwej wygranej… Po pierwszych 30 minutach spotkania kibice przy Świętokrzyskiej mogli czuć się zawiedzeni tym co zobaczyli. Ważne, że zawiedzeni własną postawą czuli się również szczypiorniści KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. i ich szkoleniowiec. Jeszcze ważniejsze, że potrafili wyciągnąć trafne wnioski z własnych błędów. W efekcie po zmianie stron kibice zobaczyli zupełnie odmieniony zespół KSZO – taki, jaki chcieliby zapewne oglądać w każdym spotkaniu – waleczny w obronie i skuteczny w ataku. W efekcie goście pierwsze trafienie po przerwie zanotowali dopiero w 42 minucie, a kolejne w 50! I z niekorzystnego wyniku 12:15, zrobiło się 25:17! W ostatnich minutach Aleksander Malinowski pozwolił sobie na roszady w składzie, dając pograć tym, którzy zazwyczaj mają ku temu mniej szans. Mimo to, na dwie minuty przed końcową syreną ostrowczanie prowadzili w tym spotkaniu najwyżej, 30:20. I choć gościom udało się w ostatnich akcjach nieco zniwelować straty, to brawa należą się za to spotkanie całemu zespołowi KSZO.

KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski – ŚKPR Świdnica 30:22 (12:15)

KSZO: Drabik, Piątkowski – Kożeniewski 1, Mazur 2, Mroczek 5, Fugiel 3, Afanasjev 2, Świeca 2, R. Pomiankiewicz, T. Pomiankiewicz 4, Biskup 1, Wojkowski 8, Kalita 2.

ŚKPR: Potocki, Gil, Bajkiewicz – Misiejuk 4, Rogaczewski 3, Piendziak 3, Bieżyński 1, Chaber 4, Rogaczewski 1, Krzaczyński 3, Pułka, Więcek 3.

Przebieg meczuI połowa: 0:1, 0:2, 1:2, 1:3, 2:3, 2:4, 3:4, 4:4, 4:5, 4:6, 4:7, 5:7, 5:8, 5:9, 6:9, 7:9, 7:10, 8:10, 8:11, 9:11, 9:12, 10:12, 10:13, 11:13, 11:14, 12:14, 12:15. II połowa: 13:15, 14:15, 15:15, 16:15, 17:15, 18:15, 19:15, 19:16, 20:16, 21:16, 22:16, 23:16, 24:16, 25:16, 25:17, 25:18, 26:18, 27:18, 27:19, 27:20, 28:20, 29:20, 30:20, 30:21, 30:22.

Rzuty karne: KSZO 5/4, ŚKPR 2/1

Kary: KSZO 6min., ŚKPR 8min.

 

Po meczu powiedzieli:

Grzegorz Gowin (trener ŚKPR):

Gratulację dla gospodarzy, bo zagrali dobry mecz. Niestety my mieliśmy problem z bramkarzem, bo już w 10 minucie nam wypadł. Brakowało nam ponadto pięciu podstawowych zawodników, dlatego mieliśmy zespół okrojony. Wystarczyło nam sił na 30 minut. Jak się nie ma zmian, to trudno pociągnąć 60 minut tak krótką ławką, co przeciwnik wykorzystał.

Konrad Gil (ŚKPR):

Starałem się pomagać jak mogłem. Dopóki obrona pomagała, mniej więcej do 35 minuty, to jakoś szło. Później było już trudno. Zawodnicy z Ostrowca Św. kontrowali, były rzuty z sześciu metrów, dlatego ciężko było coś pomóc.

Aleksander Malinowski (trener KSZO):

Moi podopieczni zrobili ostatnio postępy i wydawało im się chyba, że mogą zagrać na jednej nodze. Uczulałem ich, że do drużyny ze Świdnicy przyszedł nowy trener i rywal będą chcieli się mu pokazać z jak najlepszej strony. Mieliśmy wypracowany scenariusz na to spotkanie, który zakładał przede wszystkim twardą grę w obronie. W pierwszej połowie w ogóle tego nie realizowaliśmy, dając sobie rzucić aż 15 bramek. Po męskiej rozmowie w szatni chłopcy przebudzili się i pokazali na co ich stać. Przez pierwsze 20 minut drugiej połowy stracili tylko dwie bramki. Zaczęła funkcjonować współpraca pomiędzy obroną i bramkarzem, wyprowadziliśmy kilka ładnych kontr i wygrali mecz. Wiem, że dla kibiców mogło to być interesujące spotkanie, ale moim zdaniem był to jeden ze słabszych meczy. Nie wiem z czego to wynika. Może ze zmęczenia. Będziemy robić analizę, będziemy na ten temat rozmawiali. Musimy szukać w każdym meczu punktów. Cieszę się, że w tym zdobyliśmy dwa i po cichu oddalamy się od tej strefy spadkowej.

Szymon Fugiel (KSZO):

W drugiej połowie diametralnie zmieniła się nasza gra w obronie i z tego wynikły okazje do kontrataków. Cieszę się, że udało mi się kilka z nich wykorzystać. Podziękowania kieruję zarówno do chłopaków z obrony, jak i do bramkarza, który te szybkie akcje uruchomił. Cieszę się również, że niemal każdy z chłopaków mógł dziś zagrać i pokazać, że też potrafi. Nasza gra musi opierać się na zespołowości, bo w pierwszej połowie ewidentnie tego zabrakło. Nasza akcje kończyły się po jednym, czy dwóch podaniach i rzutach z nieprzygotowanych pozycji. W drugiej połowie w ataku pozycyjnym ta piłka przeszła z jednej strony do drugiej i rzucaliśmy na bramkę z najlepszych pozycji.

Karol Szewczyk (KSZO):

Moja sytuacja zdrowotna wygląda tak, że jakoś normalnie sobie już funkcjonuje, ale o graniu jeszcze nie ma mowy. Zobaczymy jak się to potoczy. Natomiast co do meczu, chciałem podziękować chłopakom za to, co pokazali w drugiej połowie, szczególnie w obronie. Trener uczulał nas przed meczem, że właśnie gra w defensywie będzie kluczem do wygrania tego spotkania. Wyglądało to jednak tak, jakby nie usłyszeli tych słów trenera przed meczem, ale w przerwie trener chyba dobitnie to wyartykułował i w drugiej połowie wszyscy się do tych słów zastosowali. Świetnie Karol bronił, pomogła mu obrona, a z tego wyszło kilka fajnych kontr. Kluczową sytuacją na pewno była kontuzja bramkarza gości, który w pierwszych minutach spotkania poczynał sobie rewelacyjnie. Taki jest jednak sport, kontuzje się przytrafiają. Dziękuję chłopakom, dziękuję kibicom, którzy znów przyszli. Wiem, że termin niedzielny rozgrywania meczu nie jest tak dobry jak sobotni, ale ci nasi stali kibice znów dopisali. Cieszymy się również, że odskoczyliśmy od strefy spadkowej. W kolejnych spotkaniach, a trzy najbliższe rozegramy we własnej hali, postaramy się zaprezentować tak jak w drugiej połowie tego ze Świdnicą.

 

Komentarze

Related Articles