KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Widok z trybun: KSZO Odlewnia Ostrowiec – Gwardia Opole

Widok z trybun: KSZO Odlewnia Ostrowiec – Gwardia Opole
Styczeń 27
10:22 2015

Piłkarze ręczni KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. rozpoczęli rundę rewanżową rozgrywek I ligi grupy B. Na własnym parkiecie ulegli bezapelacyjnemu liderowi rozgrywek Gwardii Opole 24:30. Mimo to żegnały ich brawa za podjęcie równorzędnej walki z pewnym kandydatem do awansu do Superligi.

Ponad miesiąc przyszło kibicom szczypiorniaka czekać na ligowe spotkanie swoich ulubieńców. W pierwszej kolejce rundy rewanżowej do Ostrowca Św. zawitał lider rozgrywek Gwardia Opole. Zespół gości pewnie prowadzi w rozgrywkach mając na swoim koncie komplet punktów. KSZO przystąpił do spotkania wzmocniony pozyskanym w przerwie między rundami Vitalim Kazhaneuskim oraz powracającym po kontuzji Grzegorzem Mroczkiem. Obecność obu zawodników daje trenerowi Aleksandrowi Malinowskiemu większe pole manewru na rozegraniu. Niestety szkoleniowiec KSZO ma również powody do zmartwień. Z kontuzjami borykają się Maciej Jeżyna, Rafał Jamioł i Karol Szewczyk.

Początek spotkania przyniósł nerwową grę z obu stron. Zawodnicy często rzucali z nieprzygotowanych pozycji ułatwiając tym samym skuteczne interwencje czy to Karolowi Drabikowi czy też jego vis-à-vis Adamowi Malcherowi. To właśnie byłemu reprezentantowi Polski, brązowemu medaliście Mistrzostw Świata w Chorwacji z 2009 roku goście w dużej mierze zawdzięczają korzystny wynik do przerwy. Początkowo wynik oscylował w okolicach remisu, jednak w pewnym momencie zarysowała się przewaga spadkowicza z Superligi, który objął sześciobramkowe prowadzenie 4:10. Dzięki ambitnej postawie ostrowczanie zaczęli jednak odrabiać straty i po świetnej końcówce doszli rywali na jedną bramkę – 12:13.

Druga połowa przez długi okres była równie zacięta. Jednobramkowa zaliczka gości utrzymała się do wyniku 18-19. Kluczowym momentem spotkania było trzecie dwuminutowe wykluczenie Pawła Świecy, a co za tym idzie czerwona kartka. Brak wychowanka MKS Biłgoraj na parkiecie był aż nadto widoczny i od tego momentu zawodnikom Gwardii było łatwiej wyrobić sobie pozycję do rzutu. Z minuty na minutę rosła przewaga lidera i dość szybko okazało się, że to goście wyjadą z Ostrowca Św. z kompletem punktów. Mimo porażki kibice pożegnali zawodników brawami doceniając dobrą postawę w spotkaniu z tak wymagającym przeciwnikiem.

Choć spotkanie z liderem zakończyło się przegraną, to jednak pozwala mieć nadzieję, że w kolejnych spotkaniach ostrowczanie będą cieszyć się z kolejnych pierwszoligowych punktów. Pierwszą okazją ku temu będzie mecz z Olimpem Grodków, który zostanie rozegrany już w najbliższą sobotę. Później kibiców ostrowieckiego klubu czeka prawdziwa uczta, gdyż nasi szczypiorniści rozegrają aż cztery kolejne spotkania w hali przy ulicy Świętokrzyskiej, a ich rywalami będą kolejno – SKPR Świdnica, Ostrovia Ostrów Wielkopolski, KS AZS UZ Zielona Góra oraz MTS Chrzanów. Miejmy nadzieję, że po tej serii spotkań ostrowczanie na stałe zagoszczą w górnej połówce tabeli.

Komentarze

Related Articles