KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Widok z trybun: KSZO – BKS Bielsko – Biała

Widok z trybun: KSZO – BKS Bielsko – Biała
Styczeń 07
14:56 2015

Nie udało się siatkarkom KSZO Ostrowiec Św. S.A. zdobyć choćby punktu w pojedynku z utytułowanym przeciwnikiem z Bielska – Białej. Podopieczne trenera Dariusza Parkitnego mimo ambitnej postawy w dwóch partiach meczu przegrały ostatecznie  1:3.

Po trzech tygodniach rozbratu z siatkówką do hali przy ulicy Świętokrzyskiej dotarło ponad 1200 spragnionych emocji kibiców. Z pewnością magnesem okazała się również drużyna, która tego dnia zawitała do Ostrowca Św., czyli osiemnastokrotny medalista Mistrzostw Polski BKS Aluprof Bielsko – Biała. Bielszczanki mimo, iż od trzech lat kończą rozgrywki poza podium wciąż swoją renomą przyciągają na trybuny rzesze kibiców.

Ostrowczanki w pierwszej rundzie wysoko uległy rywalkom 3:0 (-15, -14, -20) i wielu sympatyków ostrowieckiej drużyny obawiało się, czy niedzielne spotkanie nie zakończy się równie szybko. Na szczęście tym razem zawodniczki KSZO postawiły bielszczankom wyżej poprzeczkę. Początek pierwszego seta wskazywał na to, że spotkanie będzie dość wyrównane. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny zeszły przy prowadzeniu KSZO 8:6. W kolejnych minutach wciąż trwała zażarta walka o każdy punkt. Tuż po drugiej przerwie technicznej przyjezdne odskoczyły na kilka punktów (16:21) i wydawało się, że losy seta są rozstrzygnięte. Ostrowczanki pokazały jednak wolę walki i doprowadziły do stanu 21:22. Niestety kolejne trzy punkty zdobyły zawodniczki z Bielska i to one cieszyły się z triumfu.

Druga partia od początku toczyła się pod dyktando przyjezdnych. Bielszczanki szybko wypracowały sobie kilkupunktową przewagę i spokojnie kontrolowały grę. W końcówce seta nie pozwalały na niemal nic ostrowczankom i ostatecznie wygrały wysoko do 15.

Wiele osób obawiało się, że przy takim przebiegu drugiego seta nasze zawodniczki nie będą już w stanie podjąć równorzędnej walki. Na szczęście w trzeciej partii podopieczne trenera Parkitnego zaprezentowały się z naprawdę dobrej strony. Znakomitą zmianę dała Bułgarka Ralitsa Vasileva, która raz po raz atakami siała spustoszenie w szeregach rywalek. Na drugą przerwę techniczną zawodniczki schodziły przy wyniku 16:14. Tym razem ostrowczanki nie dały szans w końcówce doświadczonym rywalkom i cieszyły się ze zwycięstwa do 22.

Niestety o czwartej partii można napisać jedynie, że się odbyła. Bielszczanki bezlitośnie wykorzystywały każdy błąd naszej ekipy i szybko budowały wysoką przewagę. Podrażnione porażką w poprzednim secie zawodniczki Aluprofu zagrały świetnie w każdym elemencie sztuki siatkarskiej i zasłużenie wygrały do 11.

Mecz z zespołem z Bielska po raz kolejny udowodnił, że ostrowczanki stać na podjęcie walki z zespołami z czołówki ligi. Niestety zazwyczaj wystarcza to na wygranie jednego seta. Jak dotąd naszym siatkarkom nie udało się zdobyć choćby punktu z zespołami z górnej połówki tabeli. Okazja do zmiany tego stanu rzeczy nadarzy się już w najbliższą sobotę. Zadanie będzie jednak arcytrudne, gdyż podopieczne trenera Parkitnego wybierają się do Muszyny na mecz z tamtejszą Muszynianką, która obecnie zajmuje pozycję wicelidera Orlen Ligi.

Osobne zdanie należy się grupie Next Cheer Generation z Krakowa, która umilała kibicom oglądanie niedzielnego spotkania. Trzeba przyznać, że dziewczyny zaprezentowały się z bardzo dobrej strony prezentując kilka ciekawych układów tanecznych i spotkały się z niezwykle ciepłym przyjęciem przez ostrowieckich kibiców. Dziękujemy i zapraszamy częściej !

Komentarze

Related Articles