KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Widok z trybun: KSZO – Czuwaj

Widok z trybun: KSZO – Czuwaj
Październik 29
13:14 2014

Piłkarze ręczni KSZO po raz drugi w tym sezonie zaprezentowali się własnej publiczności. Niestety ponownie zeszli z boiska pokonani w stylu, który pozostawiał wiele do życzenia.

Katastrofa – tak jednym wyrazem można określić niedzielny występ podopiecznych trenera Rafała Przybylskiego. Do Ostrowca Św. przyjechała ekipa Czuwaju Przemyśl, która wydawała się być jak najbardziej w zasięgu naszych zawodników. Z drużyną z Przemyśla w ostatnich miesiącach spotykaliśmy się dość często w meczach towarzyskich i niejednokrotnie mecze te kończyły się zwycięstwem KSZO. Dlatego też przebieg spotkania był nawet nie tyle zaskakujący, co zastanawiający. Patrząc na plac gry ciężko było nie mieć wrażenia, że nie wszystkim zawodnikom chce się walczyć o zwycięstwo w tym samym stopniu. Tylko pierwszych kilka minut wskazywało na to, że może to być wyrównany pojedynek. Dość szybko zawodnicy z Przemyśla opanowali grę i systematycznie zwiększali przewagę. W naszych szeregach raziła nieskuteczność, brak precyzyjnego rozegrania i rzuty z kompletnie nieprzygotowanych pozycji, które z góry skazane były na niepowodzenie. Efekt mógł być tylko jeden – mimo dobrej postawy w bramce Karola Drabika do szatni zespół KSZO schodził z bagażem dziewięciu bramek straty. Sześć zdobytych bramek w 30 minut nie wystawia naszym zawodnikom nawet miernej oceny.
Druga połowa wyglądała nieco lepiej, jednak zanim KSZO zdobył pierwszą bramkę przewaga Czuwaju wzrosła już do trzynastu goli. Ekipa gości rozluźniła nieco szeregi, dzięki czemu o bramki było łatwiej. Mimo to drugą połowę Czuwaj wygrał 18:14.

Po meczu jasnym było, że w zespole KSZO musi nastąpić wstrząs. Potwierdziło się to na konferencji prasowej, podczas której do dymisji podał się szkoleniowiec ostrowczan Rafał Przybylski. To jednak nie zamyka sprawy. Zawodnicy KSZO i nie tylko oni,  muszą sami odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Na ile byli zaangażowani w grę ? Co znaczy dla nich reprezentowanie ostrowieckich barw ? Czy mogą wykrzesać z siebie więcej ? Czy w okresie przygotowawczym nie popełniono błędów ? Czy ruchy transferowe zarówno do, jak i z klubu były trafione ?

Ostrowieccy kibice nie znoszą jednego – pozoranctwa. Potrafią docenić zawodników, nawet wówczas, gdy przegrali mecz. Warunek jest jeden – muszą widzieć, że ci zostawiają zdrowie, walczą i nie odpuszczają. W przeciwnym razie nie zyskają ich szacunku i grać będą przy garstce najwierniejszych kibiców, a to nie o to w tym wszystkim chodzi.

Nowy szkoleniowiec KSZO będzie musiał szybko poukładać zespół, bo czasu nie da się zatrzymać, a kolejne straty punktów mogą się okazać później nie do odrobienia. Cel, jakim jest utrzymanie w pierwszej lidze wciąż jest realny do osiągnięcia, jednak aby go uzyskać potrzeba pełnego zaangażowania każdego członka zespołu.

Komentarze

Related Articles