KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Widok z trybun: KSZO – Muszynianka

Widok z trybun: KSZO – Muszynianka
październik 27
08:53 2014

Ostrowieckie siatkarki mają za sobą kolejny mecz z zespołami zaliczanymi do czołówki drużyn w Polsce. Niestety podobnie jak w pojedynkach z Treflem Sopot, MKS Dąbrowa Górnicza i BKS Bielsko – Biała podopieczne trenera Dariusza Parkitnego zeszły z boiska bez zdobyczy punktowej.

Tylko pierwsza partia sobotniego spotkania była wyrównana. Ostrowczanki, choć początkowo przegrywały szybko odrobiły straty i toczyły równorzędną walkę z szóstym zespołem minionego sezonu. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny zeszły przy minimalnym jednopunktowym prowadzeniu przyjezdnych. Kilka kolejnych piłek to typowa gra punkt za punkt. Ostrowczanki po raz pierwszy w tym secie wyszły na prowadzenie przy stanie 10:9. Niestety zawodniczki z Muszyny szybko poukładały grę i znów odskoczyły na kilka punktów. Nie zraziło to jednak ostrowczanek, które kolejny raz podjęły walkę i przy świetnej zagrywce Barbary Bawoł odrobiły straty. Kibiców czekała kolejna w tym sezonie emocjonująca końcówka. Szczęście było blisko, bowiem KSZO miał piłkę setową, jednak niestety Muszynianka obroniła ją, a po chwili, przy wydatnej pomocy sędziny, zakończyła seta.

Mimo porażki kibice zgromadzeni na hali liczyli, że w kolejnych odsłonach spotkania ostrowczanki podejmą skuteczną walkę z przeciwniczkami. Początek drugiego seta wskazywał na to, że nadzieje nie są płonne. Podopieczne Dariusza Parkitnego szybko objęły prowadzenie 4:0 i wydawało się, że są na fali wznoszącej. Na przerwę techniczną KSZO schodził z trzema punktami przewagi. Muszynianka powoli, acz systematycznie zaczęła odrabiać straty. Ostatecznie doprowadziły do wyrównania 14:14 i od tego momentu rozpoczął się koncert gry przyjezdnych. Znakomicie spisywała się była reprezentantka Polski Karolina Różycka, która raz za razem atakami nękała szeregi obronne KSZO. Ostatecznie popularne „Mineralne” wygrały seta do 17.

Trzeci set był wyrównany tylko w początkowej fazie. Przyjezdne szybko objęły prowadzenie i spokojnie kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Ostrowczanki tylko momentami próbowały odwrócić losy spotkania, jednak wobec dobrej postawy Muszynianki były bezradne przegrywając seta do 17, a całe spotkanie 0:3.

Za naszymi siatkarkami cztery mecze zakończone porażkami. Z pewnością rywale należą do czołówki. Kibice oczekują jednak już teraz lepszej postawy naszych zawodniczek. Frycowe w debiutanckim sezonie zostało już zapłacone i przyszedł czas na zdobycze punktowe. Jeżeli podopieczne trenera Parkitnego myślą o plasowaniu się w okolicach połowy tabeli kolejne mecze muszą przynieść zdobycze punktowe. Presja wyniku jest oczywista, ale na poziomie Orlen Ligi należy sobie z nią radzić.

Po raz kolejny brawa należą się kibicom, którzy tradycyjnie głośnym dopingiem non stop wspierali ostrowieckie siatkarki. Strzałem w dziesiątkę jest również kącik zabaw dla dzieci przygotowany przez Niepubliczne Przedszkole „SMYK”. Korzysta z niego coraz więcej dzieci, a dzięki zapewnionej opiece rodzice mogą bez obaw skupić się na oglądaniu spotkania.

Już w najbliższą środę o 18.30 nasze siatkarki podejmą ekipę Budowlanych Łódź. Łodzianki rozegrały jak dotąd trzy spotkania ze zdecydowanie niżej notowanymi zespołami, niż te z którymi przyszło toczyć boje ostrowczankom. Budowlani pokonali na wyjazdach Developress Rzeszów i Naftę Piła 3:2 oraz ulegli we własnej hali Legionovii Legionowo 2:3. Wydaje się więc, że powinien to być przeciwnik w zasięgu naszych zawodniczek, jednak by osiągnąć sukces podopieczne trenera Parkitnego muszą wyjść na boisko w pełni skoncentrowane i pokazać na parkiecie determinację, jaką pamiętamy chociażby z poprzedniego sezonu.

Komentarze

Related Articles