KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

KSZO Ostrowiec – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza

KSZO Ostrowiec – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza
Październik 11
18:27 2014

KSZO Ostrowiec – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 1:3 (25:19, 22:25, 21:25, 18:25)

KSZO: Brojek 16, Tobiasz 7, Kuligowska 10, Bawoł 3, Ganszczyk 15, Godfrey 7 oraz Nowakowska (libero), Ścibisz (libero), Grzelak 2, Duda 1, Vasileva 3.

Tauron: Konieczna 20, Cemberci 4, Mancuso 19, Zakreuskaya 3, Sobolska4, Dziękiewicz 9 oraz Strasz (libero), Staniucha-Szczurek 6, Piekarczyk, Kaliszuk.

MVP spotkania została grająca w Tauronie Katarzyna Konieczna.

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Parkitny (trener KSZO):

To był bardzo podobny mecz do tego inauguracyjnego. Dobra, fajna walka, super taktycznie, tylko znowu postawiliśmy ten znak zapytania, znów „nie dokończyliśmy” drugiego seta. Pierwszy wygrany zasłużenie. W drugim prowadziliśmy dość wysoko, jeśli tak można powiedzieć na tym etapie seta, bo 14:10 i tu trzeba było wytrzymać. Cały czas płacimy te frycowe, brak doświadczenia, ale tak już nie możemy, musimy się obudzić i zacząć wygrywać. Dziewczyny zasługują na to, bo pokazują to na boisku. Musimy dotrwać do końca każdego seta w dobrym zaangażowaniu fizycznym i psychicznym. W trzecim secie Dąbrowa zaczęła grać trochę lepiej w przyjęciu, a my trochę gorzej w ataku. Przyjęcie mieliśmy cały czas dobre, bo nasz pomeczowy raport mówi o 70 procentach dobrego przyjęcia. Niestety nie potrafiliśmy kończyć naszych ataków, czasami nawet na pojedynczym bloku. Musimy kończyć te ważne piłki, które mamy na przełamanie i na dobicie. Wtedy będzie nam się grało o wiele łatwiej.

Joanna Kuligowska (KSZO):

Początek ligi mamy naprawdę ciężki, bo mamy trudnych przeciwników, ale pokazujemy na boisku, że potrafimy walczyć i mamy potencjał. Myślę, że idzie nam coraz lepiej i kolejne mecze będą wyglądały korzystniej. Musimy poprawić te końcówki i wyeliminować przestoje, których przytrafia nam się zbyt dużo. Małymi kroczkami robimy postępy. Myślę, że będzie dobrze. Nie można myśleć o tym, że Marta Wójcik nie mogła nam w tym meczu pomóc, bo mamy dwie rozgrywające w kadrze. Marta na pewno jest zawodniczką bardziej doświadczoną, czego Ewce brakuje. W meczu przeciwko Dąbrowie Górniczej pokazała, że drzemie w niej potencjał i na pewno jest przyszłością polskiej siatkówki. Oby się jeszcze bardziej rozwinęła.

Lena Dziękiewicz (Tauron Banimex MKS):

Przede wszystkim było to dla nas bardzo trudne spotkanie. Zaczęliśmy je po prostu źle. Nie graliśmy naszej siatkówki. Byłyśmy trochę zagubione w przyjęciu, ale to wynikało z bardzo dobrej zagrywki gospodyń. KSZO jest zespołem, który walczy na boisku bez żadnych kompleksów. W porównaniu do drużyny, jaką KSZO był w ubiegłym sezonie, są na pewno zespołem bardziej poukładanym. Prezentują się dużo lepiej siłowo, te ataki są naprawdę dynamiczne i mocne. Przede wszystkim potęgą tego zespołu jest zagrywka.

Natalia Piekarczyk (Tauron Banimex MKS):

Widać, że KSZO bardzo dobrze radzi sobie w Orlen Lidze. Już w meczu „telewizyjnym” kibicowałam mocno dziewczynom. Dla mnie zawsze powroty do Ostrowca Św. będą bardzo miłe, bo spotkało mnie tu bardzo wiele dobrego. Podjęłam decyzję o zmianie barw klubowych, bo chciała spróbować czegoś więcej. Lata mi uciekają, a pojawiła się okazja i należało z niej skorzystać. W Dąbrowie Górniczej mogę się naprawdę bardzo dużo nauczyć. Pracujemy bardzo ciężko, bardzo dobrze i to na pewno przyniesie efekty. Korzystają na tym wszystkie dziewczyny, nie tylko te, które przebywają na boisku. Na razie może nie wygląda to najlepiej, ale nasi trenerzy starają się, by nasza forma rosła. To było widać też w meczu KSZO. Dziewczyny z Ostrowca Św. trochę zaskoczyły nas zagrywką i nasza gra była przez to trochę rozregulowana.

Ewelina Tobiasz (KSZO):

Myślę, że nasz zespół zaprezentował się z dobrej strony. Trochę za dużo popełniliśmy błędów w zagrywce, ale generalnie nasza gra wyglądała dość fajnie. Mnie osobiście grał się bardzo dobrze. Był oczywiście stresie, bo to jednak dopiero drugi mecz w Orlen Lidze, ale będzie na pewno coraz lepiej. Rywalizacja w zespole zawsze motywuje do robienia postępów, dlatego ja bardzo lubię, gdy mam na swojej pozycji kogoś dobrego, z kim mogę walczyć o miejsce w „szóstce”. Przed meczem Marta dała mi kilka rad stricte technicznych. To są bardzo cenne wskazówki, bo gdy o nich pamiętam, a staram się wykonywać wszystko zgodnie z przedmeczowymi założeniami, to fajnie to wygląda i efekt jest pozytywny.

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Related Articles