KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Widok z trybun: KSZO – Atom Trefl

Widok z trybun: KSZO – Atom Trefl
październik 07
08:23 2014

Historyczna chwila już za nami. Siatkarki KSZO Ostrowiec S.A. zadebiutowały w Orlen Lidze i pomimo przegranej zebrały sporo ciepłych słów. Mimo świetnej atmosfery na trybunach i dzielnej postawy zawodniczek po inauguracji sezonu pozostał pewien niedosyt. Szansa na pokrzyżowanie szyków utytułowanej drużynie była bowiem spora.

Przeszło półtora tysiąca kibiców obejrzało w niedzielne popołudnie spotkanie beniaminka Orlen Ligi KSZO Ostrowiec Św. z utytułowanym przeciwnikiem Atomem Treflem Sopot. O sile przeciwnika może świadczyć fakt, iż od czterech sezonów nie schodzi z podium rozgrywek o tytuł Mistrza Polski, a dwukrotnie stawał na jego najwyższym stopniu. Kadra zespołu z Trójmiasta wypełniona jest reprezentantkami Polski, jaki i innych krajów. Przy takim przeciwniku, zarówno pod względem budżetu, jak i kadrowym ostrowiecki zespół wyglądał niczym Kopciuszek (pamiętajmy jednak jak zakończyła się bajka o Kopciuszku). Na parkiecie różnic tych jednak nie było widać.

Wydawać się mogło, że trema związana z debiutem będzie nieco paraliżować zespół trenera Dariusza Parkitnego. Nic bardziej mylnego. To ostrowczanki dobrze weszły w mecz i na pierwszą przerwę techniczną schodziły przy prowadzeniu 8:6. Tuż po niej zdobyły kolejne dwa punkty i na obliczach wielu osób pojawił się wyraz dużego zdziwienia. Co prawda zespół gości prowadzony przez włoskiego szkoleniowca Lorenzo Micelliego szybko wyrównał, jednak nie był w stanie wyjść na wyższe prowadzenie. Niebywałe emocje czekały na kibiców w końcówce seta. Ostrowczanki prowadziły 24:22 i wszyscy liczyli, że lada moment będziemy się cieszyć z pierwszego wygranego seta w Orlen Lidze. Niestety sopocianki wyrównały, później obroniły jeszcze dwie piłki setowe i przy pierwszej okazji rozstrzygnęły seta na swoją korzyść. Set powinien mieć jednak inny finał. Przy setbolu dla naszej drużyny Katarzyna Brojek zagrała piłkę w linie, jednak arbiter wskazał aut i pozbawił KSZO zwycięstwa w pierwszej partii. Niestety w niedzielnym meczu nie obowiązywał system challenge i trener nie mógł zakwestionować decyzji sędziego.

W drugim secie doszło do ważnej zmiany w składzie ostrowieckiej drużyny. Z powodu urazu gry nie mogła kontynuować rozgrywająca Marta Wójcik, którą zastąpiła Ewelina Tobiasz. Początek seta wskazywał na to, że sopocianki poukładały swoja grę i nie pozwolą beniaminkowi na zbyt wiele. Podopieczne trenera Dariusza Parkitnego po raz kolejny pokazały jednak charakter i odrobiły straty z początku seta. Gdyby tego było mało po okresie świetnej gry wyszły na prowadzenie 16:12. Niestety w końcówce znów dało o sobie znać większe doświadczenie rywalek. Wyrównana walka trwała do stanu 22:22. Później trzy kolejne punkty zdobyły rywalki i objęły prowadzenie 2:0.

Trzeci set był już bez historii. Atom Trefl szybko objął wysokie prowadzenie i spokojnie kontrolował przebieg gry. Trener Parkitny próbował rotować składem, jednak wprowadzone do gry Klaudia Grzelak i Ralitsa Vasileva mimo ambitnej postawy nie były w stanie odwrócić losów seta. Świetna dyspozycja najlepszej w naszych szeregach Joanny Kuligowskiej również nie pomogła i to sopocianki cieszyły się z pierwszego zwycięstwa w sezonie.

Ostrowczanki zakończyły pierwszy mecz w Orlen Lidze bez zdobyczy punktowej, jednak pozostawiły po sobie dobre wrażenie. Do tego, aby popsuć szyki utytułowanemu przeciwnikowi zabrakło naprawdę niewiele. Z pewnością czeka je jeszcze wiele pracy, jednak niedzielnym meczem udowodniły, że potrafią nawiązać walkę z jednym z najlepszych zespołów ostatnich lat w polskiej lidze.

Osobne zdanie należy się kibicom. W ostrowieckiej hali padł rekord frekwencji podczas spotkań naszych siatkarek. Według oficjalnych danych mecz obejrzało 1515 kibiców i to pomimo tego, że transmisję ze spotkania przeprowadził Polsat Sport. Należy się spodziewać, że podczas kolejnych spotkań frekwencja nie powinna spadać. Tradycyjnie z dobrej strony pokazali się KSZO-Maniacy, którzy na inaugurację przygotowali sektorówkę w klubowych barwach, a następnie od początku do końca spotkania wspierali nasze zawodniczki głośnym dopingiem.

 

Komentarze

Related Articles