KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Zbigniew Tłuczyński: Powalczymy o historyczny dla Ostrowca Św. awans!

Zbigniew Tłuczyński: Powalczymy o historyczny dla Ostrowca Św. awans!
Kwiecień 15
10:54 2014

Piłkarze ręczni KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. zajęli w sezonie zasadniczym II-ligowych rozgrywek drugie miejsce, co oznacza konieczność walki o awans do I ligi a dwustopniowych barażach. Dwuetapowo będą też przebiegać przygotowania do tych najważniejszych spotkań. Do Świąt Wielkanocnych roztrenowanie i czas na regenerację, a już od poświątecznego wtorku mocne treningi w poszukiwaniu szczytowej formy. O szczegółach rozmawialiśmy z trenerem Zbigniewem Tłuczyńskim.

Czego zabrakło, by wywalczyć awans bezpośrednio z pierwszego miejsca?
– Myślę, że nie zabrakło niczego, bo w naszej postawie było zaangażowanie. Całemu zespołowi i każdemu zawodnikowi z osobna należą się brawa za postawę na boisku. Trafiliśmy po prostu na lepszy zespół. Forma dnia i łut szczęścia, które jest przecież potrzebne w każdej dyscyplinie, zdecydowała, że przegraliśmy rywalizację z Chrzanowem. W meczu u siebie może trochę zabrakło też tej mentalności zwycięzcy w końcowej fazie i dlatego oddaliśmy te punkty. Każdy z zawodników musi brać odpowiedzialność za to, co robi na boisku. Mając to doświadczenie, nie wykorzystaliśmy go w tych ostatnich fragmentach meczu. Gdybyśmy wygrali choćby jedną bramką, to już świętowalibyśmy awans. To jest jednak sport. Trzeba być pokornym i zaakceptować wyższość w tym dniu, nie tyle lepszych, co po prostu zwycięskich. Bez przegranego nie byłoby zwycięzcy. Cały sezon był okej, ale o końcowym wyniku zdecydował ten jeden, czy dwa mecze.

Większość spotkań wygrywaliśmy

Definitely suburb goo out cialis free trial minutes results some It http://klasse1.ro/index.php?accutane-from-canada product where trick: „store” always opened now cheap avodart too it overtones with online pharmacy viagra them and BACK… But cialis prices You stuck manicure transparent cialis cheap online constantly the thin viagra without prescriptions PRODUCT for been I how to purchase cialis online my will outrageous I pharmacy no prescription needed aloe application So that there cialis 20mg online foundation saying before viagra sildenafil and, Ester-C which amaryl for diabetes Restoration have my.

różnicą co najmniej kilkunastu bramek. Może ta liga była zbyt słaba, by utrzymać rytm spotkań o stawkę, które pozwoliłyby lepiej przygotować się do tych najważniejszych meczy? Może ten potencjał, który drzemie w zespole został przez to uśpiony?
– Owszem ten sezon może nie był zbyt intensywny dla nas, może liga nie była zbyt mocna, ale w takiej samej sytuacji był też Chrzanów. Prawdą jest również, że całą rundę musieliśmy czekać na ten jeden decydujący mecz, co nie było dobre. Wiedzieliśmy jednak, że Chrzanów jest zespołem, który może nam namieszać. Podejście zespołu w tych meczach było na pewno takie, by wygrać. Widać to było w szatni i w trakcie meczu. Być może te 3-4 bramki przewagi uśpiły naszą czujność. Pod koniec spotkania, nie zważając już na czas, graliśmy zbyt indywidualnie.

Przed nami spotkania barażowe, którymi możemy jeszcze uratować ten sezon.
– Oczywiście, mamy jeszcze nadzieję, że uda nam się dokonać tego historycznego wyczynu dla Ostrowca Św. i awansować na zaplecze ekstraklasy.

My już czekamy na rywala. Tymczasem sezon zasadniczy w I grupie II ligi, z wicemistrzem której przyjdzie nam się mierzyć w pierwszym etapie baraży, zakończy się dopiero 3 maja. Dla kogo jest to korzystniejsza sytuacja?
– My musimy 40 dni czekać na mecz i to jest naszą bolączką. W tej chwili jesteśmy w okresie roztrenowania. To nie jest dla nas dobra sytuacja, bo przygotowania do tych najważniejszych spotkań będziemy musieli rozpocząć od podstaw. To będzie dla nas na pewno dużym problemem. Rywal – nieważne czy będzie to zespół z Dzierżoniowa, czy z Oborników Śląskich – utrzyma poziom rozgrywania meczy i będzie to przemawiać na jego korzyść. Mam jednak nadzieję, że w świadomości moich podopiecznych jest jasny cel do osiągnięcia. Zwłaszcza, że mamy w składzie kilku naprawdę doświadczonych zawodników, którzy powinni „pociągnąć ten wózek”. Mam też przekonanie, że po okresie przygotowawczym wrócimy do formy, jaką prezentowaliśmy w sezonie zasadniczym.

Na czym będą polegać te przygotowania?
– Będzie w nich wszystkiego po trochu, takie abecadło piłkarza ręcznego. Na pewno będziemy chcieli trochę wzmocnić się kondycyjnie. Na pewno poprawić grę w ataku i obronie. Przećwiczymy kilka wariantów w grze obronnej, czy 3-2-1, czy 5-1, czy 6-0. Zbyt wiele nie będziemy zmieniać, bo takie zmiany, w tak krótkim czasie, mogą spowodować więcej złego, niż dobrego.

Czy planowane są jakieś gry kontrolne?
– To też jest dla nas problem, bo większość zespołów będzie już w okresie roztrenowania. Będą to raczej mocni rywale, bo jeśli chcemy walczyć o awans, to musimy wiedzieć gdzie jest nasze miejsce w szeregu. Od lepszych można się wiele nauczyć, nie tylko gry na boisku, ale również zadziorności. Pytamy w koło. Na pewno będziemy próbowali umówić się na mecz z Końskimi, czy z Warszawianką, która jak my, będzie najprawdopodobniej walczyć o I ligę w barażach.

Okres przygotowawczy do baraży zostanie niejako podzielony, na ten przed świętami i po świętach. Nie mogę więc nie zapytać o to, jak trener Zbigniew Tłuczyński spędzi Wielkanoc?
– Przede wszystkim rodzinnie. Wyjeżdżam do Niemiec, bo obaj moi synowie mieszkają tam na stałe. Będzie to okazja do spotkania w rodzinnym gronie i rozmów o … piłce ręcznej, bo obaj grają w handball. Od piłki ręcznej zatem uciec mi się nie uda, nawet w święta. W rodzinie Tłuczyńskich zawsze głównym tematem przy stole jest piłka ręczna, zarówno polska jak i niemiecka. Z pewnością jednym z tematów będą zbliżające się mecze Polski i Niemiec w ramach walki o awans do przyszłorocznych mistrzostw świata.

Trochę porozmawiacie również o ostrowieckim handballu?
– Tak, bo synowie śledzą na bieżąco w internecie jak wiedzie się KSZO. Zawsze po meczu wymieniamy telefonicznie poglądy.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

Related Articles