KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Finał play-off: Karpatki postraszyły, ale kolejny duży punkt na konto AZS WSBiP KSZO!

Finał play-off: Karpatki postraszyły, ale kolejny duży punkt na konto AZS WSBiP KSZO!
kwiecień 06
16:25 2014

W drugim meczu finału play-off o awans do Orlen Ligi AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. pokonał Karpaty Krosno i w batalii do trzech zwycięstw prowadzi już 2:0! Ostrowczanki dość łatwo wygrały dwa pierwsze sety i zapowiadało się, że znów wygrają łatwo, szybko i przyjemnie. Rywalki pokazały jednak charakter i w kolejnej odsłonie zwyciężyły, dając swoim kibicom nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie. W czwartej odsłonie walka długo była bardzo wyrównana, a prowadzenie przechodziło raz na jedną stronę, raz na drugą. Końcówka znów jednak należał do ostrowczanek.

AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. – Karpaty Krosno 3:1 (25:16, 25:14, 22:25, 25:22)

AZS KSZO: Brojek 27, Piekarczyk 1, Bawoł 15, Ślęzak 12, Kosiorowska 11, Ganszczyk 10, Ścibisz (libero) oraz Dydak 1, Tobiasz 1, Hatala.

Karpaty: Brylińska 8, Nadziałek 2, Słonecka 16, Mikołajewska 12, Duda 6, Wajda 3, Czekajska (libero) oraz, Bałucka 3, Beda 2, Grzegorczyk 1, Czarnowska.

Sędziowali: Michał Gruszczyński, Bartłomiej Baniak (Opole). Widzów: 900. MVP meczu: Iwona Kosiorowska (AZS WSBiP KSZO Ostrowiec).

W najbliższą sobotę rywalizacja przenosi się do Krosna.

Pomeczowa konferencja prasowa:

Dominik Stanisławczyk (trener Karpat): Przede wszystkim składam gratulację dla zespołu z Ostrowca Św., bo wciąż pozostaje niepokonany w I lidze. Myślę, że to nie bierze się znikąd. Grają super siatkówkę. Dawno nie widziałem tak słabo grającej mojej drużyny. Dopiero w trzecim secie drugiego seta obudziliśmy się i pokazaliśmy, że potrafimy grać. Przegraliśmy zasłużenie, bo byliśmy zdecydowanie słabsi. Duży wpływ na naszą postawę miały półfinałowe potyczki z Rzeszowem, bo były bardzo wyczerpujące. Trzeci i czwarty set drugiego spotkania były wyrównane, a tego w finale się oczekuje. Mam nadzieję, że to będzie dobry prognostyk przed meczami w naszej hali.
Katarzyna Nadziałek (kapitan Karpat): O pierwszym meczu nie będę nic mówiła, bo chciałybyśmy o nim jak najszybciej zapomnieć. To był najgorszy nasz występ w całym sezonie i myślę, że nigdy więcej się nie powtórzy. Nie wiem co się stało w dwóch pierwszych setach drugiego spotkania. Mamy grać tak jak w trzeciej odsłonie, bo to jest nasza siatkówka. Mam nadzieję, że nasza gra zaskoczy i będziemy prezentowały taki właśnie poziom. Oczywiście będzie bardzo ciężko, bo KSZO jest zespołem bardzo fajnym. Grają swoją siatkówkę, narzucają swój styl, dlatego ciężko jest cokolwiek zrobić. Nie poddajemy się i myślę, że obronimy się na swoim boisku.
Dariusz Parkitny (trener AZS WSBiP KSZO): Dziękuję za miłe słowa, bo to jest na pewno budujące. Wiadomo, że pierwszy mecz była dla nas dużo łatwiejszy. Ten drugi okazał się cięższy, ale taki jest play-off. Cieszymy się z dwóch zwycięstw, ale jesteśmy świadomi, że w Krośnie będzie bardzo „gorąco” i musimy się bardzo mocno przygotować do tej konfrontacji. Cieszy, że kolejny raz potrafiliśmy wyjść z tych ciężkich sytuacji. Zespół pokazuje charakter, pokazuje też, że zmiany coś wnoszą. Weszła Ewelina i w pewnym momencie zagrała „asa”. Duże podziękowania należą się dla całego zespołu.
Iwona Kosiorowska (kapitan AZS WSBiP KSZO): Plan minimum został wykonany. Trochę obawiałyśmy się tego drugiego meczu, bo wiedziałyśmy, że dziewczyny z Krosna mają charakter i to właśnie pokazały. Totalnie nas rozbiły w trzecim secie, byłyśmy bezsilne. Cieszy, że mamy zespół, który pomimo ciężkich sytuacji, potrafi się podnieść i potrafi to wygrać. To jest naszą siłą. To jest dopiero jednak plan minimum. Najważniejsze i najcięższe zadanie czeka nas w Krośnie i musimy się na to przygotować.
Piotr Składanowski (wiceprezes KSZO): Gratuluje zespołowi z Krosna postawy w całym sezonie. Miałem przyjemność oglądania ich meczy z Rzeszowem i powiem szczerze, że obawiałem się tych dwóch pierwszych finałowych starć z Karpatami. Na szczęście wygraliśmy. Jestem dumny z naszego zespołu i sztabu szkoleniowego. Jesteście wspaniali i za to wam serdecznie dziękuję. Dziękuję również kibicom, którzy wczoraj w liczbie prawie tysiąca – brakło kilku osób oraz dziś w liczbie ponad 900 osób przybyli do naszej hali. To dobry prognostyk. Teraz jedziemy do Krosna i zobaczymy co będzie. Mam nadzieję, że będzie to miły okres dla nas wszystkich.

Komentarze

Related Articles