KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Wygrana z Vive II Kielce na początek rundy rewanżowej

Wygrana z Vive II Kielce na początek rundy rewanżowej
Styczeń 22
18:14 2014

Nietypowo, bo w środę meczem z rezerwami Mistrza Polski zainaugurują rundę rewanżową pilkarze ręczni KSZO Odlewnia Ostrowiec.Pozostałe ecze tej kolejki odbyly się w miniony weekend. Poczatek spotkania o godzinie 18.30.

Po pierwszej polowie gospodarze prowadzą 25:14. Najwięcej bramek dla KSZO w tej części meczu rzucił Maciej Jeżyna – 8. Dla Vive II Krzysztof Kusal – 3. Na 5 minut przed koncem spotkania kontuzji doznał jedyny bramkarz Vive II i w bramce zastąpił go zawodnik z pola. Ostatecznie, KSZO wygrał 48:32

KSZO Odlewnia Ostrowiec – Vive II Kielce 48:32 (25:14)

KSZO: Szewczyk, Drabik, Piątkowski – Mroczek 4, Zdziech 1, Dziura 3, Cukierski 1, Kieloch 3, Jeżyna 8, Kubisztal 4, Sitkowski 1, Afanasjev 7, Fugiel 1, Świeca 5, Pomiankiewicz 6, Radowiecki 4.

Vive II: Duda – Zagożdżon 5, Bąk 1, Fąfara 3, Szafarczyk 4, Kusal 6, Seweryn 3, Świąder 2, Bernacki 1, Nowak 7, Janus, Wojciechowski.

Przebieg meczuI połowa: 1:0, 2:0, 2:1, 3:1, 3:2, 4:2, 5:2, 6:2, 7:2, 7:3, 7:4, 8:4, 8:5, 9:5, 9:6, 9:7, 10:7, 11:7, 12:7, 13:7, 14:7, 14:8, 14:9, 15:9, 16:9, 17:9, 18:9, 18:10, 18:11, 19:11, 20:11, 20:12, 21:12, 22:12, 23:12, 24:12, 24:13, 25:13, 25:14. II połowa: 25:15, 25:16, 25:17, 26:17, 26:18, 26:19, 27:19, 28:19, 29:19, 30:19, 30:20, 30:21, 30:22, 31:22, 31:23, 32:23, 33:23, 34:23, 35:23, 35:24, 35:25, 36:25, 37:25, 37:26, 37:27, 38:27, 38:28, 39:28, 39:29, 39:30, 40:30, 41:30, 42:30, 42:31, 43:31, 43:32, 44:32, 45:32, 46:32, 47:32, 48:32.

Rzuty karne: KSZO 2/1, Vive II 5/4

Kary: KSZO 6min., Vive II 4min.

Po meczu powiedzieli

Jarosław Kuba (prezes KSZO): Zespół Vive postawił nam próg dość wysoko, ponieważ nasza gra była taka szarpana, rwana i z przestojami. Na słowa uznania zasługuje Maciej Jeżyna, który i w ataku i obronie zaprezentował kilka fajnych przechwytów, dynamicznych akcji i był najskuteczniejszym zawodnikiem w naszej drużynie. Byłem w tym meczu szczególnie zainteresowany grą naszego nowego zawodnika, Dimy Afanasjeva, który w sparingach pokazał, że potrafi grać dobrego szczypiorniaka. Zaprezentował bardzo fajne zejścia ze skrzydła do środka i rzut lewą ręką, a tego bardzo nam brakowało. Po naszej stronie były cztery atuty – własnego boiska, kibiców, doświadczenia i warunków fizycznych. Zdecydowanie to wykorzystaliśmy. Wynik cieszy, martwi jedynie liczba straconych bramek, w związku z czym trzeba nad obroną popracować. Po tej przerwie weszliśmy w rundę rewanżową dobrym wynikiem i myślę, że z meczu na mecz nasz kolektyw będzie coraz lepiej zgrany i będziemy się cieszyć zwycięstwami.
Paweł Tetelewski (trener Vive II): Po stronie KSZO Ostrowiec Św. przede wszystkim było doświadczenie i warunki fizyczne oraz ogranie niektórych chłopców na poziomie I ligi, a nawet ekstraklasy. Przyjechaliśmy w znacznie okrojonym składzie, gdyż bez dwóch podstawowych zawodników. Przyjechaliśmy z jednym bramkarzem, co pod koniec meczu odbiło nam się czkawką, bo musiał go zastąpić między słupkami zawodnik z pola. Z pewnych fragmentów gry jestem zadowolony. Chłopaki pokazali, że warto w nich inwestować, warto poświęcać im czas i z niektórych będziemy mieć w przyszłości pociechę.
Piotr Szafarczyk (Vive II): Na pewno na plus należy ocenić naszą grę w ataku. Naszą złą stroną był powrót do obrony. Przyjechaliśmy bez kilku zawodników z „pierwszej siódemki”. W ataku udało nam się ich zastąpić, ale nasza obrona praktycznie w tym meczu nie funkcjonowała.
Zbigniew Tłuczyński (trener KSZO): Długo czekaliśmy na pierwszy mecz. Bardzo chcieliśmy pokazać się z dobrej strony. Myślę, że w pierwszych 10-15 minutach było to widać. Była koncentracja, walka, współpraca w obronie. Później jednak siedliśmy na laurach i każdy sobie rzepkę skrobał. Brakowało dyscypliny i dlatego nasza gra była taka trochę rwana, raz dobrze, raz źle. Dobrze, że trafiliśmy na zespół Vive, bo mieliśmy możliwość przypomnienia sobie i realizację pewnych założeń na boisku. Cieszy wynik, również postawa niektórych zawodników. Suma sumarum jeszcze długa droga przed nami, żeby grać taką piłkę, która by nas w zupełności zadowalała.

Grzegorz Mroczek (KSZO): Mecz mógł się podobać, ze względu na dużą ilość rzuconych bramek, a trochę mniej ze względu na grę w obronie. Myślę, że było to spowodowane dłuższą przerwą. Myślę, że z meczu na mecz będzie to funkcjonowało coraz lepiej i będziemy wygrywać wszystkie mecze do końca sezonu.

 

 

 

Komentarze

Related Articles