KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Natalia Piekarczyk: Są w nas jeszcze duże rezerwy

Natalia Piekarczyk: Są w nas jeszcze duże rezerwy
listopad 28
20:56 2013

Mimo przodownictwa w tabeli I ligi oraz przekonywującego zwycięstwa nad dotychczasowym liderem, siatkarki AZS WSBiP KSZO wciąż twardo stąpają po ziemi. Co o początku sezonu sądzi rozgrywająca pomarańczowo-czarnych, Natalia Piekarczyk?

Ostatni mecz przypadł do gustu publiczności. Zespół musiał poczuć się mocniejszy po takim zwycięstwie nad liderem?

Natalia Piekarczyk: – Nie ma w nas jeszcze hura optymizmu. Wszystko przyjmujemy bardzo spokojnie. Uważam, że jest naprawdę jeszcze bardzo wiele rzeczy, które możemy poprawić. Ostatni mecze wyszedł nam bardzo dobrze, ale poprzednie pokazywały, że jest nad czym pracować. Mam nadzieję, że ta najwyższa forma przyjdzie w końcówce, bo o to tak naprawdę chodzi.

Ponad 1150 osób na trybunach robi wrażenie i niesie z pewnością do wygranej?

– Bardzo miło gra się przed tak liczną publicznością, bo przecież po to to robimy, by kibicom się na meczach podobało. Cieszymy się, że jest coraz większe zainteresowanie, bo po to jest ten sport.

Grasz na pozycji, która wymaga najlepszego zrozumienia z koleżankami. Udało się już znaleźć wspólny język z nowymi dziewczynami w drużynie?

– Miałam już okazję grać z niektórymi dziewczynami, które tu przyszły latem. Nie ma większych problemów ze zrozumieniem się. Każdy mecz rządzi się jednak swoimi prawami. Musi być przygotowana inna taktyka, musimy zaskakiwać nowymi zagraniami, także wszystko się pomału dociera. Jeszcze dużo przed nami. Wiem, że są w nas jeszcze duże rezerwy.

W meczu z Developresem każdy element waszej gry zasługiwał na pochwałę, ale blok funkcjonował perfekcyjnie. To on miał zapewnić to zwycięstwo?

– Praktycznie przez cały tydzień trenujemy pod konkretny zespół. Spodziewałyśmy się, co mogą zagrać dziewczyny z Rzeszowa, no ale jeszcze trzeba to wykonać technicznie to zadanie na boisku. Już w Sulechowie zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie, a z Rzeszowem to się po prostu potwierdziło. W tych dwóch meczach mieliśmy przygotowaną dobrą taktykę, która się sprawdziła i którą bardzo dobrze wykonałyśmy. To był kluczowy element w tym meczu.

Przed wami wyjazd do Warszawy. Rywal teoretycznie słabszy, więc głównym problemem będzie kwestia mobilizacji?

– Zespół w Warszawy jest młodą drużyną, która nie ma nic do stracenia. Teoretycznie z takimi drużynami zawsze się gra gorzej dlatego, że to my musimy się spiąć, bo od nas się wymaga żeby wygrać z zespołem z dołu tabeli. Ale my nawet przez minutę nie możemy sobie w głowie układać, że to słaby rywal, bo to często lubi się odwrócić. My jeszcze nie jesteśmy takim zespołem, który sobie może pozwalać na jakieś odpuszczanie i traktowanie jakiegokolwiek zespołu jako słabszego. Wcale nie uważam, że jesteśmy jakimiś gwiazdami. Do każdego meczu musimy podchodzić tak samo.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

Related Articles