KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Aktualności

Konferencja prasowa po meczu KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. – Wanda Kraków

Konferencja prasowa po meczu KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. – Wanda Kraków
Październik 12
23:00 2013
Jarosław Kuba (prezes KSZO): Wanda Kraków to zespół nieobliczalny. Obserwując jej wyniki z poprzedniego sezonu, pierwszą rundę mieli nieudaną, ale w serii rewanżowej prezentowali się doskonale. Widać myśl szkoleniową trenera. Mieliśmy pewne obawy przed meczem. Dwie formacje zdały egzamin na 100 procent. Pierwsza z nich to bramkarze. Z meczu na mecz obaj Karolowie prezentują coraz lepszą dyspozycję i są mocnymi punktami naszej drużyny. Druga formacja to kibice. Cieszy to bardzo, bo zaczynamy tworzyć dobre środowisko szczypiorniaka w Ostrowcu Św. Myślę, że dobre wyniki przełożą się na jeszcze większą frekwencję. Mamy już klub kibica, co nas bardzo cieszy, bo nasze działania marketingowe, sprawdzają się. Wracając do meczu, byliśmy na jego początku bardzo gościnni. Wynikało to chyba z tego, że rozpoczęliśmy mecz trochę zdekoncentrowani. Później Grzegorz Mroczek rozpoczął tę naszą dobrą grę. Oglądałem ten mecz trochę tak z sercem na ramieniu. Trochę się denerwowałem, bo widać było jednak jakąś nieporadność. Zagotował nam się dzisiaj najmłodszy zawodnik. To na pewno nie był najlepszy mecz Kamila Kielocha. Słowa uznania należą się dla trenera za cierpliwość, bo mnie chybaby jej brakło. Mam jednak nadzieję, że Kamil się odbuduje i w kolejnym meczu da z siebie dwa razy więcej. W drugiej połowie było sporo rotacji w zespole. Widać, że mamy wyrównaną kadrę zawodników o podobnych umiejętnościach. Wynik cieszy, natomiast sama gra pozostawia jeszcze trochę do życzenia. Czekamy na kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu. Idziemy do przodu.
Jerzy Garpiel (trener Wandy): Na początku chciałem podziękować władzom klubu z Ostrowca Św. za umożliwienie zamiany gospodarza zawodów. Rozegraliśmy je dzięki przychylności KSZO i za to składam serdeczne podziękowania. Mamy pewne problemy techniczne w Krakowie zarówno z rozgrywaniem meczy, jak i treningami. Z tego też powodu nasz zespół nie do końca optymalnie jest przygotowany do sezonu. To powinno się w najbliższym czasie wyklarować i mam nadzieję, że słowa obawy prezesa KSZO wobec naszej drużyny znajdą swoje potwierdzenie w meczu rewanżowym. Trener Tłuczyński wykorzystał w tym meczu niemal całą swoją „ławkę” i mógł dzięki temu wypróbować wszystkie możliwe warianty. Gra się tak, jak pozwala na to przeciwnik. My pozwalaliśmy na dużo i dlatego te zawody wyglądały tak, a nie inaczej. Przegraliśmy oczywiście zasłużenie. Myślę, że potencjał, jaki jest w zespole KSZO, jest bardzo duży. Obserwując inne zespoły, które też mają ambicje grania w czołówce II ligi, na dzień dzisiejszy – bez żadnej kurtuazji, najwyżej oceniam zespół Zbyszka Tłuczyńskiego.
Zbigniew Tłuczyński (trener KSZO): Cieszy zwycięstwo i z tego jestem zadowolony, a że po drodze przytrafiły nam się 2-3 błędy, musimy to zaakceptować. Mamy młodych zawodników i czasami ta zbyt duża energia włożona w zawody obraca się przeciwko nam. Z dobrej gry w obronie „ciągniemy” atak i dzięki temu udaje nam się zdobywać wiele „łatwych” bramek z kontrataku. Mamy ku temu predyspozycje i wykorzystujemy to w meczu. Jestem pod wrażeniem i mile zaskoczony zachowaniem naszych kibiców, którzy naprawdę rewelacyjnie nas wspomagali. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie ich jeszcze więcej, bo w końcu ci chłopcy po to biegają, by ściągnąć publikę do hali. Jeśli będą wciąż kontynuować tę serię zwycięstw, to w pewnym momencie hala się zapełni, czego wszystkim życzę.
Karol Franczak (zawodnik Wandy): Niestety nie wykonaliśmy w tym meczu nawet 20 procent swoich założeń. Rywal to jednak bardzo solidny zespół. Widać, że solidnie się wzmocnił i są na dobrej drodze do wywalczenia awansu do I ligi.
Radosław Pomiankiewicz (zawodnik KSZO): Na pewno mieliśmy szerszą tę „ławkę” i przede wszystkim bardzo wyrównaną. Cieszy wsparcie kibiców, bo w porównaniu do poprzedniego meczu było ich chyba jeszcze więcej i oby tak dalej. Cieszą kolejne dwa punkty, a to czego jeszcze brakuje w naszej grze, trener z pewnością postara się poprawić. My staramy się na boisku robić swoje, by stawiać kolejne kroki do tej upragnionej I ligi.
Komentarze

Related Articles